LUDZIE

Cierpliwość jest do dupy

kobieta ladna


Od dziecka wmawia nam się, że powinniśmy być cierpliwi. A wcale, że nie.

Dobra, ustalmy coś na początku: są dwa rodzaje cierpliwości. Podczas gdy o tej różowej i cudownej wszyscy trąbią jak o zbliżającym się końcu świata albo zarobkach blogerek, tę złą pomija się milczeniem. A ono wcale nie jest takie złote.

Owszem, to jest potrzebna cecha, ale mnóstwo ludzi ją niewłaściwie interpretuje. Przez to mam często wrażenie, że niektórzy swój brak pracy, efektów, sukcesów, czy zwykły brak satysfakcji dumnie tłumaczą właśnie cierpliwością i czują, że to świetna wymówka – bo przecież stawia ich w dobrym świetle i przed innymi, i przed nimi samymi. Bez sensu, bo to zawsze kończy się tym samym – rozczarowaniem.

Zdarza mi się spotykać w swoim życiu ludzi, którzy wiecznie na coś czekają.

Na to, żeby w ich związku coś się wreszcie poprawiło – bo przecież trzeba przeczekać, to na pewno tylko trudny okres i to nic, że trwa od pięciu miesięcy.

Na to, żeby w ich pracy wreszcie było lepiej – bo przecież szef wcale nie uprawia mobbingu, tylko po prostu dopadły go ciężkie czasy, które trzeba przetrwać, musi się porządnie wyżyć i to nic, że akurat na nich.

Na to, żeby ktoś zaczął wreszcie czytać ich bloga – bo przecież wiadomo, że początki są najtrudniejsze i to nic, że po pół roku ich stronę odwiedza dwadzieścia osób dziennie, przecież trzeba dać sobie czas.

to nie jest cierpliwość

To maskowanie pod słowem cierpliwość tego, co ciężko nam przyznać samym przed sobą i wcale nie jest to dobre. Brak zadowolenia, samokrytycyzmu, działania czy lenistwo nie pomogą Wam tylko dlatego, że powiecie, że przecież jesteście cierpliwi.

Bo owszem, na sukces trzeba zapracować i raczej nie osiąga się go na już, ale podejście „poczekam aż sam przyjdzie” nie ma żadnego sensu. Tak, zgadzam się – na zmiany często należy poczekać, ale siedzenie bezczynnie z założonymi rękoma jeszcze nikogo nie zaprowadziło na szczyt.

Jeśli chcecie, żeby coś się zmieniło, najpewniej będzie dopilnować, by to się stało. Popchnąć do przodu, pomóc trochę losowi, który nie zawsze i nie dla wszystkich jest łaskawy.

Jeśli coś ma być zrobione, zróbcie to. Jeśli coś ma się zmienić, zmieńcie to. Jeśli coś ma być ulepszone, ulepszcie to.
Nie stójcie i nie patrzcie z boku na swoje życie, przeżywajcie je. Macie tylko jedno, nie spędźcie go na czekaniu aż coś się stanie.

Czekanie jest nieodłączną częścią naszego życia.

Czekanie na coś, co ma się nigdy nie wydarzyć – nie powinno.

  • Hania Lewandowska

    Nawet nie wiesz jak się ucieszyłam, że jest nowy wpis :)
    A co do cierpliwości, to myślę, że posiadam tę cechę, jednak (na szczęście) nie usprawiedliwiam nią swojego lenistwa. Mogę czasem na coś poczekać, ale jeśli trwa to zbyt długo, muszę coś zrobić.

  • AJD

    W codziennym życiu cierpliwość jest przydatną cechą, szczególnie gdy coś zależy od kogoś innego, nie od nas. Ale racja, nasze życie, nasze decyzje, nie ma na co czekać.

    • No jak coś nie zależy od nas, to najlepsze co można zrobić to przestać się tym przejmować, ale to zupełnie inna sytuacja.

  • Ugggh, znam ten typ ludzi. ciągle powtarzają, że na wszystko potrzebny jest czas. Siedza i gadają zamiast działać. O matko. Ja dostaje na łeb jak za długo z takimi przebywam. Pech chciał, że pół mojej rodzinki jest z tych gadających i myślących, a ja nie zdąże nawet myśli w głowie dokończyć a już zacznam ją realizować.

  • Jak do tej pory mojego życia cierpliwość tylko raz przyniosła mi coś o czym marzyłam znaczy zwiastowanego z pracą. Gdyby nie odkładanie na później pewnie bym się tak dobrze z rodzicami nie dogadała, ale to w sumie z drugiej strony samo nie przyszło bo przez ten czas pracowałam aby zaakceptowali mój pomysł. Na pewno byłam cierpliwa, ale nie bezczynna. Z nic nie robienia nic się nie zmienia. :)

  • a ja tak bym chciala byc bardziej cierpliwa! Brak cierpliwosci niestety wiele razy stanal mi na drodze ;(

    • Też tak czasem myślałam, ale w takiej sytuacji kluczowe jest cieszenie się z małych kroków i każdego niewielkiego sukcesu. Seeerio, wtedy wszystko działa super.

  • Cierpliwość cierpliwości nie równa. Odkładanie na później, czekanie bo może samo się coś zmieni to już zakrawa o bezczynność. Natomiast bycie w „gorącej wodzie kąpanym” nie zawsze przynosi pożądane skutki. Jak zwykle prawda leży pośrodku :)

    • No co Ty, czyli jak zrobiłam 10 brzuszków, to jutro nie będę miała kaloryfera? :(

      • To zrób jeszcze 5 tak dla pewności ;)

  • Dwa i pól roku czekałam, żeby z pracy, która mnie nie do końca satysfakcjonowała przejść tam, gdzie chciałam być. I mam w dupie, czy ktoś uważa mnie za osobę leniwą, pozbawioną samokrytycyzmu czy mało ambitną. Zamierzam żyć długo. W perspektywie tych osiemdziesięciu paru lat pół roku to nic.

    • Zdaję sobie sprawę, że życie w trybie YOLO kończy się dobrze tylko dla niektórych. Wciąż: dobrze, że 2,5 roku, a nie 5, nie? Niektórzy tak siedzą i kilkanaście wiosen. :)

      • Raczej chodzi o to, żeby żyć w zgodzie ze sobą. Jeden jest odważny, przebojowy i potrafi wejść przez komin, jak go już wyrzucili drzwiami i oknem. I super. Ale to nie znaczy, że ktoś kto jest nieśmiały ma się z tego powodu dołować i na siłę próbować w życiu udawać kogoś, kim nie jest. Pewnie mogłabym być tu, gdzie jestem nie tylko 2,5 roku temu, ale nawet wcześniej. Ale musiałabym być kimś innym.

  • <3

  • Brzeska

    Yep. Trza działać, bo czas i tak upłynie

  • kran lamparton

    Nigdy nie rozumiałam odkładania swoich postanowień na później. Jak chcę coś zmienić, to robię to najszybciej jak się da, zamiast przeciągać w nieskończoność.

    • Nie no, ja rozumiem, jeśli dodatkową motywacją do rzucenia fajek jest skończenie paczki – okej. Ale jeśli to jest „kiedyś porozmawiam z chłopakiem, teraz dam mu czas” albo „kiedyś zostanę sławną piosenkarką, a teraz będę siedzieć i płakać, że nikt mnie nie zna” to lol, staph.

  • Ach, czekanie na gwiazdkę z nieba, kiedy czasami wystarczy tylko się ruszyć i zrobić coś samemu. A najgorsze jest właśnie to społeczne akceptowanie takich osób, no bo przecież cierpliwi…

  • Niecierpliwość znowu prowadzi do słomianego zapału. Jak się nic nie dzieje, trzeba czekać na efekty człowiek traci sens. Najlepiej jest umieścić się gdzieś tak po środku między cierpliwością, a niecierpliwością.

Przeczytaj poprzedni wpis:
zamyslona kobieta
Dlaczego idioci nie rozumieją, że nie wszystko jest dla nich?

Jest masa dorosłych ludzi, którzy nie umieją pogodzić się z faktem, że nie wszystko jest dla nich. Nie bądźcie tacy.

Zamknij