LUDZIE

Dlaczego idioci nie rozumieją, że nie wszystko jest dla nich?

zamyslona kobieta


Jest masa dorosłych ludzi, którzy nie umieją pogodzić się z faktem, że nie wszystko jest dla nich. Nie bądźcie tacy.

Ja wiem, że jesteśmy egoistami. Ja wiem. No ale przecież nie mamy już, kurwa, pięciu lat. To przecież najwyższy czas by zrozumieć, że nie wszystko na tym świecie jest stworzone z myślą o nas, nie?

Wydawałoby się logiczne, że tak. Ale co Wy, do ludzi to nie dochodzi. Przerażająca większość nie umie tego zaakceptować, przez co nagminnie włączają się w jakieś absurdalnie głupie dyskusje, z których nie wychodzi nic poza masakrycznym bólem dupy. Brawo, kurwa, brawo.

komentarze

Pod tekstem o tym, jak uzupełniać witaminę D przy diecie wegetariańskiej zawsze znajdziecie komentarz „tylko debile i pedały nie jedzą mięsa”. Pod materiałem mówiącym o nowej piosence Kwiatkowskiego zobaczycie „nikt tego nie chce słuchać”, a przy 10 tekstach, które usłyszy każdy wytatuowany wpadło „tatuaże są obrzydliwe, po co to komu”.

Zawsze znajdzie się debil, który nie umie zrozumieć, że nie wszystko na świecie jest dla niego. Zawsze.

Dlatego zanim zaczniecie wylewać swój ból dupy na wszystkich dookoła, bo nie podoba Wam się jakiś muzyk, film, pisarz, artysta, bloger, forma, cokolwiek – zastanówcie się, czy jesteście w targecie. Czy to, z czym się kłócicie, nie jest tak naprawdę skierowane do kogoś innego.

Nie mówię o tym, że nie powinniście wchodzić w polemikę czy wyrażać swojego zdania w ogóle. Chodzi o to, że warto zaakceptować proste fakty: możemy mieć inne zdania, nie wszystko musi nam się podobać i wirtualne plucie na tych, którzy mają inne gusta (np. muzyczne), jest co najmniej głupie.

duże dzieci

Bo jeśli to nieszkodliwa treść, która ma swoich odbiorców, ale po prostu się do nich nie zaliczacie, no to hej – nie zachowujcie się jak pięciolatki. Przestańcie piszczeć i tupać nogami. Przestańcie odstawiać cyrki na poziomie naburmuszonych dzieci, które krzyczą, że niebieski to najładniejszy kolor i każdy kto uważa inaczej, jest głupi.

Zrozumcie, że ludzie są różni, mają różne potrzeby, a Wasze bardzo często nie będą się pokrywać z ich. I to jest całkowicie w porządku. Serio, stwierdzenie „to najwyraźniej jest adresowane do innych ludzi, nie dla mnie” nie jest takie trudne. Serio, powinniście go używać.

Bo jak egoistycznym idiotą trzeba być, żeby kłócić się z tym, że są na naszym świecie treści przeznaczone dla innych?

  • Angelika

    Bardzo podoba mi się ten post. Wręcz wyjątkowo. Idealny przykład tego, o czym piszesz, można znaleźć właściwie pod każdym postem na Pudelku. To akurat głupie miejsce, wiem, ale jako pierwsze przyszło mi do głowy. Pod każdym, ale to pod każdym postem o blogerkach modowych jest hejt. Że inni pracują za 1200 zł miesięcznie, że one są głupie, nie mają stylu, ani nic mądrego do powiedzenia. A czy ktoś tym komentującym anonimom zabrania zakładać blog i działać? Nikt kto nie wejdzie w ten biznes nie ma pojęcia ile wymaga to pracy, takiej realnej. Zdjęcia przecież trzeba zrobić, obrobić je, napisać tekst, czytać bez przerwy o marketingu, doszkalać się, ulepszać swój warsztat… Pewnie nikogo tak to nie rusza jak mnie akurat, ale jestem z tym jakby bezpośrednio związana (nie z Pudelkiem) poprzez prowadzenie bloga o tej tematyce. Nie wyobrażam sobie, co by to było gdyby kiedyś na moim Blogu w Spódnicy poleciał tak ogromny hejt. To że czyta się blogi, które nas nie interesują, nie znaczy, że trzeba cisnąć ile wlezie.
    Straszny chaos w tym komentarzu, ale pisałam pod wpływem emocji. Natchnęło mnie po przeczytaniu tego posta ;-) Buźka!

    • maazimazi

      Poza tym bloger musi być kreatywny, a taki zwykły hejter zazdrości, bo sam nie potrafi nic napisać oprócz jednego, anonimowego zdania.

      • Angelika

        Z podobnego założenia wychodzę. Trochę mnie to martwi i boli w środku bo człowiek chce się rozwijać, ale nie wie, czy ludzie w przyszłości nie zlinczują. Za co pytam? Za to, że można zarabiać pieniądze robiąc to, co się kocha? Mają ludzie ból czterech liter w związku z tym, nie od dziś wiadomo. Tylko przecież każdy ma takie możliwości, wystarczy pomysł na siebie i trochę cierpliwości, silnej woli i odrobina konsekwencji. Jednak nie każdy to zrozumie. Dla bandy półgłówków i tak zostaniesz tylko kolejną głupią szafiarką, następnym bezguściem, które zrobi kilka zdjęć, wrzuci je na bloga i dostanie za to gruby chajs. Szkoda tylko, że nie jest tak kolorowo w rzeczywistości :-)

      • Maciej Cąderek

        Czasem coś jest po prostu słabe. Ludzie nie muszą umieć pisać by ocenić czy coś jest dobre. Nie zmienia to jednak faktu, że warto się „ugryźć w język” zamiast hejtować (co jest czasem trudne).

        • maazimazi

          Nie trzeba od razu „gryźć się w jezyk” ;) można po prostu kulturalnie wyrazić swoje zdanie :)

          • Maciej Cąderek

            Kulturalnie wyrazić swoje zdanie to można jak się z czymś nie zgadzamy, a nie jak się nam coś po prostu nie podoba – bo banał, bo marny styl i się ciężko czyta itp.

          • maazimazi

            Jeśli coś mi się nie podoba to nie znaczy, że muszę to hejtować. ;)

          • Maciej Cąderek

            No wydawało mi się, że właśnie o tym mówię;)

          • maazimazi

            Wydawało mi się, że to ja o tym mówię ;) a Ty jakoś nie do końca się ze mną zgadzałeś ;)

          • Maciej Cąderek

            Może przeczytaj jeszcze raz Swój i mój pierwszy wpis a zobaczysz z czym się nie zgadzałem.

  • Hania Lewandowska

    Cały dzień czekałam na nowy wpis i się doczekałam :D post jak zawsze genialny, prawdziwy i bardzo uniwersalny :)

    • Hahah to jest właśnie to z pisaniem codziennie – Żabki czekają każdego dnia!

  • Agnieszka Piątkowska

    A jeśli powiem że Hania S. jest mądra a kto uważa inaczej jest głupi? :P

  • Ja dziś nie na temat, więc jak przeczytasz to usuń komentarz, co by nie zaśmiecał ;)

    Próbowałam prześć do innej notki (ta wtyczka z ciekawymi tekstami pod tym głównym: „Spodoba Ci się:”) i niestety nie mogę. Nie ma takiej strony, albo link nie działa (próbowałam kolejno wszystkie, które się wyświetliły, gdy nie zadziałał ten, który mnie zainteresował). Nie wiem czy to ogólny błąd, czy u mnie coś nie działa.

  • AJD

    Też zaglądałam i zastanawiałam się co się stało, że Hania nie pisze :D Uzależnienie? Przyzwyczajenie?
    Chyba wszyscy chcemy pokazać czasem, że mamy swoje własne zdanie, czasami jednak przeradza się to w bezsensowne i nadmierne wyrażanie swoich myśli. Ale chyba nie da się tego wyplenić całkowicie z Internetu :D a i z życia codziennego też ;)

  • Dobrze napisane. Ludzie chcą ustawiać innych pod siebie. Narzucają swoje zdanie i brną w tym z klapami na oczach.

  • Zgadzam się. Często spotyka się ludzi, którzy jak myśla, że oni czegoś nie lubią to inni też nie powinni tego lubić. I w ogóle po co to jest. Dobre, bo prawdziwe.

  • Janko Walski

    A ja nie lubię niebieskiego, jestem pieprzonym egoistą i nie przeszkadza mi że inni słuchają… yyy… no właśnie nie wiem czego, bo ja tego nie słucham… chyba że słuchają tego na cały regulator w mojej obecności ;P

  • Dominika Skorupa

    Jak zwykle trafnie. Smutne, kiedy ktoś nie umie wyjrzeć poza czubek własnego nosa, bo do tego się do sprowadza. Pozostaje nam uśmiechnąć się lekko i zrobić swoje.

    Wracam do przypominania sobie uroków straty czasu jaką jest handmade (i to wszystko Twoja wina Panno Hanno).

    • Wow, handmade! Jakbym umiała to bym robiła. :)

      • Dominika Skorupa

        umiesz. Każdy coś umie. Jedno lepiej, inne gorzej. Siadasz i w końcu idzie:) jak dajesz radę wał wykreślić, to i z innymi rzeczami dałabyś radę

  • Bardzo mnie bawi jak co niektórzy w blogosferze próbują walczyć z nastoletnimi blogerkami piszącymi recenzje tanich kosmetyków, w myśl zasady, ze to nie sa prawdziwe blogerki, psują blogosfere bla bla bla. Tylko, ze Ci ludzie zapominają, ze one tworzą do zupełnie innego grona odbiorców, one nie piszą dla mnie, one piszą dla innych nastoletnich blogerek.
    Prosta prawda taka trudna do pojęcia.

  • Z takimi ludźmi nie dasz rady. To jak walka z wiatrakami. ;)

  • Mnie po przeczytaniu tego tekstu przyszedł na myśl paradoks idioty, jeden z najciekawszych paradoksów życiowych: każdego otaczają idioci, jednak nikt sam idiotą nie jest.

  • Oj Hania, a jaka jest różnica między zdaniami „tatuaże są obleśne” a „cellulit jest obleśny”? I dlaczego jedno ma być refleksją, a drugie bólem dupy?

    • Pisanie „cellulit jest obleśny” pod tekstem o tym, jak zwalczyć/ zaakceptować/ cokolwiek cellulit jest tak samo głupie jak pisanie, że tatuaże są obleśne pod tekstem o tatuażach. Wtrącanie swojej obraźliwej opinii zupełnie nie na temat pod tekstem nietargetowanym do Ciebie jest bólem dupy. W każdym wydaniu.

  • Też się często zastanawiam, dlaczego niektórzy ludzie w ogóle wchodzą w takie środowiska, no powiedzmy na blogi, których czytać nie chcą. Rozumiem, chcą się przekonać co to jest, wszystkiego trzeba spróbować. Ale po co się w takim razie wypowiadają, skoro pojęcia nie mają? Żeby hejtować? I po co?

  • Meg

    To prawda, jest baardzo dużo ludzi, którzy kierują się własnymi gustami. Broń Boże miej inne zdanie na dany temat albo niech podoba Ci się inny styl – jak możesz?! Sama znam osoby (aż wstyd się przyznać, że ich znam), którzy potrafią zjechać od góry do dołu drugą osobę za to, że ubiera się inaczej od reszty lub słucha muzyki, która większości się nie podoba. I wtedy zawsze zdaje im jedno pytanie: chuj Cię to obchodzi? Czas zająć się sobą, ludzie ;)

  • Kocham Cię za ten tekst! Kilkoro moich „znajomych” powinno go przeczytać milion razy! :)

  • Ja lubię dyskutować z ludźmi na temat ich poglądów, kiedy widzę, że są inne niż moje. Mówię tutaj o kulturalnej dyskusji. Wiadomo, nie wszystko jest dla nas, ale zawsze można się czegoś ciekawego nauczyć (sama tak miałam w przypadku wegetarianizmu, ktoś mi to porządnie wyjaśnił i niektóre porady stosuję do dziś). Jeśli jednak widzę, że jedynym argumentem drugiej osoby jest obrzucanie przeciwników błotem, bo „przecież moja racja jest najmojsza, jak możesz myśleć inaczej!”, to rezygnuję z takiej rozmowy, bo wygląda to jak jakieś odstawianie cyrków w przedszkolu. Każdy z nas ma prawo podróżować, słuchać sobie Kwiatkowskiego, uczyć się języka, nie jeść mięsa, zrobić tatuaż, ubierać się na różowo, wszystko to co go uszczęśliwia. Osoby, którym na nas zależy zawsze będą nas wspierać i pomagać kiedy to konieczne, a Ci, którzy nas demotywują i ciągną w dół powinni być jak najszybciej odizolowani od najbliższego otoczenia. Stosuję i polecam.

Przeczytaj poprzedni wpis:
matura2
Jak dobrze zdać maturę z polskiego bez nauki?

Jutro matura, a jeszcze nie ogarnęliście wszystkich streszczeń? Spokojnie, odłóżcie je. Zdacie bez nich.

Zamknij