BLOG

10 rzeczy, za które możesz dostać bana

cmentarz


Od kiedy zaczęłam blogować, rozdawanie banów stało się moim ulubionym sportem wyczynowym.

Pamiętacie jaki szum wywołał tekst Dlaczego usunęłam Twój komentarz? Już wtedy doszłam do wniosku, że warto oszczędzić sobie kłótni, bo nie ma co marnować czasu i zdrowia psychicznego na kłócenie się z debilami.

Serio, mam ograniczony czas na rozmowę z Wami i wolę odpisać tym superfajnym czytelnikom, których tu jest naprawdę sporo (zameldowani tu?), niż użerać się z jednym pajacem, który obraża mnie w sieci zamiast uczyć się na sprawdzian z przyry.

Dlatego strażnikiem mojego świętego spokoju jest, zaraz obok delete, magiczny przycisk ban. No to dzisiaj – dziesięć rzeczy, za które możecie go dostać w prezencie.

1. marudzenie

Jeśli napiszecie mi, że panuje tu esbecka cenzura, brak demokracji, że nie umiem dyskutować i rozmawiać, pożegnamy się. Nie ma płaczu i już.

2. psychoanaliza

Jeśli spróbujecie powiedzieć mi jakie mam kompleksy, jakie przerośnięte ego, jak nie umiem sobie radzić z krytyką, jaką mam traumę z dzieciństwa, jak wyglądał mój pierwszy raz i jak boog mnie opuścił, to długo tu nie pobędziecie. Nie potrzebuję Waszej psychoanalizy.

3. hejting

Najprostsze hejty, obrażanie mnie lub moich czytelników i generalnie bycie bucem nigdy nie będzie tu mile widziane, to chyba jasne.

work iphone

4. pouczanie mnie

W blogowaniu. Nie toleruję głupiego mądrzenia się w stylu „nie powinnaś o tym pisać”, „nie możesz przeklinać”, „nie kasuj komentarzy”, „nie banuj czytelników” i tak dalej. Zasada na tym blogu jest taka, że ja się na nim znam.

5. autoreklama

Komentarze z linkami to zmora. Każdy próbujący się chamsko wypromować wyjdzie stąd z banem. Ci od „pisałem o tym niedawno u siebie” też. To nie jest blogspot, głupole.

6. nieogarnianie klimatu

Jeśli nie czaicie o co tu chodzi, nie ogarniacie ironii, a w komentarzu krzyczycie, że Żaba Przenajświętsza obraża Wasze uczucia religijne, to możecie sobie pójść.

7. nietolerancja

Generalnie na blogu mają być rozsądni ludzie, więc jeśli ktoś uważa, że murzyni, geje i wegetarianie nie są spoko, to jest głupi i go tu nie chcę.

8. oszołomstwo

Możesz być wege, możesz jeść steki. Możesz być ateistą, możesz być Jehowym. Możesz być kim chcesz, ale nie oszołomem. Narzucanie innym swojego oszołomstwa nie będzie tu przechodziło.

9. „usunęłaś mój komentarz”

No przecież kurwa wiem co usuwam. Jeśli usunęłam to znaczy, że albo Ty albo on mi się nie spodobał – handluj z tym. Jeśli po skasowaniu nie dałam Ci bana to znaczy, że masz kolejną szansę. Pisząc „eeej, usunęłaś mój komentarz!” właśnie ją sobie odbierasz.

10. bycie debilem

I jeżeli ktoś zwyczajnie wydaje mi się debilem – daję bana tak profilaktycznie, żeby nie wpadł kiedyś na pomysł wpierdalania się ze swoją głupotą w moje tęczowe rozmowy z super czytelnikami.


Tak, rządzę tu twardą ręką. Właśnie dlatego, że to moje miejsce, zamierzam dobrze się tu czuć i nie będę na tym blogu akceptować innej atmosfery niż tej z tęczą, różem i brokatem. Bo ban. To znaczy, eeem, bo tak.

  • Byłam ciekawa, czy gdzieś pojawi się taki tekst pod poprzednim wpisie o feminizmie, bo ten temat zawsze generuje mnóstwo komentarzy, które aż się proszą o bana. Haha królowa Hania dobrze rządzi na swoim blogu ;)

  • To komentarz testowy – sprawdzam, czy nie mam bana za link w nazwie :D

    • Maciej Cąderek

      No ciekawe czy Królowa Żabek jest konsekwentna (chyba się łapię pod pkt. 4).

      • Najbardziej nie lubię dawać banów stałym czytelnikom. No ale mogę. Serio chcesz?

        • Maciej Cąderek

          Bez róznicy, nadal będę czytał.

          • Z tym że serio, tutaj sobie żartujemy, ale to jest smutne jak stały czytelnik, którego uważasz za spoko człowieka nagle obraża innych – co prawda debili albo hejterów, no ale i tak – łamie jakąś zasadę i schodzi poniżej pewnego poziomu.
            Niby Was nie znam, ale jednak co do niektórych mam jakąś taką wiarę, że nie zjebią i to strasznie smutne jak jednak zawodzą.

          • Maciej Cąderek

            Ja jestem grzeczny, co najwyżej troszkę uszczypliwy (popieprzone poczucie humoru).
            Btw – rozpieszczasz nas. Dwa teksty dziennie? No no;)

          • To tylko dla tych, co wchodzą tu sami. Na Fejsie jutro. :)

          • TEKSTacja

            no właśnie – też się zdziwiłam. Miałam wrażenie, że gdzieś mi uciekł jeden dzień (*hania-grzebie-w-kalendarzu*) :-)

          • Ładnie ładnie, patrzę kto czyta bloga bez przypominajki od Marka. Wszystko zapisuję! W tym kalendarzu, w którym grzebię, wiadomo.

          • TEKSTacja

            Ty to jesteś! :-D

    • Buziaczki Zapraszam do Mnie <3333 ;****

  • Dominika Skorupa

    jestem pełna miłości do tego wpisu. Zasady, którymi staram się kierować w życiu tak tu ładnie opisałaś;)

    • W takim razie ja jestem pełna miłości do Ciebie! Awww.

      • Dominika Skorupa

        *coś-o-różowych-jednorożcach-by-się-przydało*

        • *brokat-miłość-jednorożce*
          *zawsze-w-moim-sercu*
          *nie-mogę-się-zdecydować-czy-mam-różowe-serce-czy-zielone-jak-żaba*

          • Agnieszka Piątkowska

            *kolor-nieważny-ważne-lovki* <3

  • „hejting” – język polski szybko się rozwija ;)

  • Adam

    Przeczytałem. Odetchnąłem z ulgą, myśląc: „jestem zbyt leniwy na pisanie komentarzy, więc nie mam za co dostać bana”.

    • Doskonały pomysł, zacznę dawać też za lenistwo! :D

      • Adam

        Ale Ja nie chcę, lubię ten blog. :(

  • Dopiero do Ciebie dotarlam, ale juz nakladam na siebie kubraczek uroczej zabki. Bo jak kazdy nie lubie negatywnych komentarzy, choc musze przyznac, ze kilka takich negatywnych komentarzy, ktore mialy merytoryczne uzasadnienie (odnosnie wygladu mojego bloga), popchnely mnie do zrobienia sporo wysilkow i mam nadzieje zmian na lepsze. Ale fakt, ze popsuly mi troche krwi. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • TEKSTacja

      Czyli – jak widać – prawdziwa cnota krytyk się nie boi :-)

      • TEKSTacja

        …że już nie wspomnę o głupocie!

      • Napisałam wyżej też dlaczego nie przyjmuję konstruktywnej krytyki w komentarzach, voilà.

        • TEKSTacja

          Przeczytane,odhaczone – z dopiskiem: logiczne argumenty rządzą. Vous avez raison :-)

    • Jak dobrze, że od razu wbijasz grzecznie do stawu! Piona. :)
      A co do negatywnych merytorycznych – nie dopuszczam też, a to dlatego, że:
      1) mam od tego znajomych, bardziej doświadczonych blogerów, i jak coś to chętnie ich posłucham, a nie czytelnika, który nie ma żadnych danych etc.
      2) najczęściej w komentarzu z taką krytyką i tak ktoś przemyca hejt albo jakiekolwiek negatywne emocje w stosunku do mnie – a tego nie toleruję. Tu jest blog miłości, dobra i różu. ♡

  • Najbardziej nienawidzę psychoanalityków. Strasznie mnie wkurwiają.

    • Konrad Norowski

      To pewnie dlatego że miałaś złe dzieciństwo, czy cośtam ;)

  • Ban u Ciebie raczej mi nie grozi:)

    • To znaczy, że jesteś rozsądnym człowiekiem, możesz komentować w pokoju.

  • Agnieszka Piątkowska

    W punkcie siódmym na początku przeczytałam „jeśli ktoś uważa, że murzyni, geje i wegetarianie są spoko, to jest głupi”, już się zastanawiałam co z Tobą, kobieto?! :D I nagle okazało się że mój gupi gupi gupi mózg zignorował słowo „nie” :( Cieszę się że jestem grzeczną żabką :3

    • Aga

      Ja tak samo! I czytałam to zdanie kilka razy, aż wyłapałam słowo „nie” :D

      • Dobrze, że szukałaś – wiadomo, że musiało gdzieś tam być! :)

  • Usunęłaś mój komentarz – to taki drugi strzał w własne kolano, klasyk.

  • Bożo Wporzo

    Bardzo fajny temat :) Zawsze choćby nie wiem jak twórca byłby wyluzowany i zdystansowany do siebie to widz/czytelnik nie powinien przekraczać granic dobrego wychowania i kultury. Dobrze że masz opcję banowania, bo niektórzy ludzie pomimo szeroko rozwiniętej technologii pomagającej w przyswajaniu informacji nie ogarnęli że być wolnym to nie jest robienie co mi się tylko podoba, wolność (przede wszystkim słowa) wymaga mądrości i wiedzy na temat czym ona jest. A tam gdzie obowiązuje jakakolwiek kultura panuje jedna prosta zasada „Jak CI się coś nie podoba to tam są drzwi”. :)

    • Wolność słowa to mówienie U SIEBIE tego co się chce, a nie przychodzenie komuś do domu i robienie tam burdelu. :) Taki pogląd.

  • Nie bez przyczyny ten blog jest u mnie najczęściej komentowanym. Czasem coś nie do końca pasuje do moich przekonań. Ale poglądy nie są jak Bravo Girl. Z nich można wyrastać/zmieniać na dojrzalsze przez całe życie bez siary, a nie tylko do czasu wyjścia z nastu lat. Albo… zasadę mam prostą. Np. z punktu osoby wierzącej w Boga, posty na temat świąt ateistów, czy nie brania ślubu w kościele z przyjemnością wrzucam na partycję „poznawanie przekonań innych ludzi, którzy potrafią fajnie o nich mówić”. Po co mam dyskutować i polemizować. I ja i Ty bronisz swego, nic nam wzajemnie do tego. Prowadziłoby to do nikąd, czyli mojej straty czadu, bo nic nie wyniknie i Twojeho bana. I co? Świat staje się chujowszy :) nie znajdę z Twojej strony wyśmiania mnie, zrobienia screena komentarza na fanpage w celu piętnowania, bo lubię poznawać logiczne i uzasadnione poglądy innych i nie masz powodu, by tak robić. I tak świat jest kolorowy i wszyscy kumkają :)

  • Ta lista przyda mi się na przyszłość, jak będę miał problemy. W końcu nie muszę wymyślać koła od nowa ;)

  • Hania Lewandowska

    Dopiero niedawno znalazłam twojego bloga i od razu się zakochałam :) zdążyłam przeczytać niewielką część Twoich wpisów i w sumie nie zawsze w pełni się z tobą zgadzałam. Jednak świetne jest to, że sprawiłaś, że codziennie czekam z niecierpliwością na nowy temat i piszesz wszystko po prostu, bez jakichś wyszukanych metafor itp. Bardzo się ciesze, że wpadłam na Twój blog :)

  • +10 do fantastyczności za zdjęcie do wpisu! :)

  • Marlena Marek Formella

    Końcówka najlepsza :)

  • Czuję się jak Anastazja, kiedy Grej machał takimczymś do klapsów :)

  • A ja mam pytanko, bo często zdarza mi się tak robić. Jeśli komentuję wpis i wspominam jedynie, że akurat dzisiaj też o tym pisałam to dostaję bana? Bez podawania linka do strony, oczywiście.
    Często wspominam nie po to, żeby nabić sobie wejść (przecież nie podaję linka), ale po to, żeby jak Ciebie/Twoją Żabkę by coś nurtowało w moim komentarzu i chcieli ogarnąć, o co dokładniej mi chodzi, to żeby zgooglowali sobie bloga, weszli i przeczytali mój post :)

    • Nie lubię tego, tak się nie robi i już. :)
      Z jednej strony teoretycznie to nie jest nic złego, ale takie komentarze są upierdliwe, bo zaraz będzie takich milion i po co mi to, nic nie wnoszą merytorycznego, a to mój blog – nie informacja o innych.

  • Amen.

    Fajnie, bo jasno i prosto.

  • Nie powinnaś o tym pisać.

    Niech buce mają niespodziankę i zagadkę w jednym.

    PS: Zapraszam do mnie, lajk za lajk?

  • Szkoda, że nie można wręczyć bana w prawdziwym życiu. Tak żeby już z następną sekundą słyszeć tylko relaksujący szum drzew… :D

    • Ja daję. Jak ktoś mnie wkurza, mówię „ban” i uznaję sprawę za rozwiązaną. Ostatnio mój trzylatek się zdziwił, jak mu dałam bana, ale podziałało. Poker face z tym tekstem i super.

      • Myślę, że nie wszyscy by się dobrowolnie zastosowali do werbalnego bana – a szkoda!

    • BanujMnieToNieZatrzyma

      jej bany sie obchodzi prosto i bez wysilku

  • AJD

    Popieram, Twoje miejsce, Twoje zasady. A jak się komuś nie podoba to wypad :)

    • Już Cię lubię.

    • BanujMnieToNieZatrzyma

      taki wypad ze bany moge z latwoscia obejsc i jestem z powrotem :)

  • Karola Pałgan

    Za punkt 6 powinnam była banować ludzi w realu (a w sumie szkoda, że się nie da) jak jeszcze miałam przyjemność mieszkać w Polsce. U mnie ową „Żabę” zastępuje „Boru Liściasty” i zawsze zdumiewało mnie ile człowieków zwracało mi uwagę, że to nieładnie tak się z chrześcijan naśmiewać. To co, lepiej jakbym rzucała „kurwą”?

  • Pingback: Blue Coaster33()

  • Pingback: watch tv show episodes()

  • Pingback: I obyś zdechł - hania.es()

  • Piotrek

    Myślałem, że bardziej nie mogę lubić Twojego bloga… po tym wpisie jednak jasno mogę stwierdzić, że lubię go jeszcze bardziej. Mam ochotę stworzyć dla Ciebie klawiaturę z „BAN” zamiast entera. Pozdrawiam!

    • Hahah ;) I tak tu nie ma aż tyle roboty, bo jakąś taką fajną społeczność zebrałam. Może właśnie dzięki temu, że ci niefajni są już wszyscy zbanowani.

  • Od marudzenia to każdy powinien mieć swojego bloga a nie wyżywać się na innych i to jeszcze bez argumentów. Ja mam taką zasadę, że przyjmuję krytykę w komentarzach, ale tylko tą uzasadnioną a nie w stylu: hejt za hejt. O w punkcie 5 widzę jakieś odniesienie do mnie – ale u mnie też komentarzy z linkiem nie znajdziesz, bo szkoda mi miejsca na ekranie monitora. Dzisiaj bez zasad żyć się po prostu nie da :)

  • BanujMnieToNieZatrzyma

    pozdro twoje bany sie latwo omija
    na nick-nowe konto
    na IP-reset routera+nowe konto
    widze ze jestes tak tepa i nie wiesz jak banowac na pule ip wiec sobie hejtuje i pisze co tylko zechce-wiedzac jak dziala administracja (sama jestem gdziestam adminem) wiem tez jak obchodzic tak beznadziejne blokady… nwm po co piszesz ten post nic on nie wnosi nowego

  • borajs

    Rządy absolutne królowej Hani zawsze spoko ;)

  • Tak jest! Twój blog, Twoje zasady. Podoba mi się Twoja asertywna postawa :)

Przeczytaj poprzedni wpis:
kobieta
Nie popierasz feminizmu? Jebnij się w łeb!

Zadeklarowani przeciwnicy feminizmu dzielą się na dwie grupy. Debili i debili.

Zamknij