KULTURA I MEDIA

9 japońskich wyrażeń, które znaczą więcej

japonia


Japonia to fascynujący kraj na wielu płaszczyznach. Jedni zachwycają się anime, inni szybkimi kolejami i kiblami, jakaś grupa osób kojarzy tylko Bronka stojącego na krześle. A mnie jara coś innego.

Z jakiegoś powodu zawsze lubiłam czytać o japońskich słowach, które mają fajne, ciekawe znaczenia. Samego języka nie znam, ale wszystko co wypisałam poniżej, poza słownikami potwierdził mi Japończyk, którego poznałam dawno temu na Omegle, a jak wiadomo – ludziom z internetu trzeba wierzyć. No to lecimy!

ikigai

Coś, dla czego warto żyć. Nie sprawdzałam, czy ikigai nie znaczy przypadkiem też „jedzenie”, ale powiedzmy sobie szczerze – to mogłyby być synonimy!

Komorebi

O, a tak określa się to rozproszone światło słoneczne, które przedziera się między liśćmi drzew. Spoko nazywać takie rzeczy, co?

Tsundoku

Piękne słowo, które oznacza kupowanie książek i nieczytanie ich. Gromadzenie piętrzących się stosów nieskonsumowanych lektur, znacie to? Ja bardzo dobrze, bo kupuję szybciej niż czytam.

hikikomori

Młody człowiek, który jest wycofany z życia towarzyskiego, często uzależniony od internetu. To ktoś, kto lubi siedzieć sam w pokoju i ma świat centralnie w dupie. Polubilibyśmy się.

Yugen

To taka świadomość wszechświata, która wyzwala zbyt emocjonalne do opisania reakcje. Po prostu: nie możesz tego nazwać, bo za bardzo czujesz.

Ichi-go Ichi-e

Takie japońskie YOLO. Ten idiom mówi, że wszystko dzieje się tylko raz i nigdy nie wraca. Dosłownie tłumaczy się jako jedna okazja, jedno spotkanie, dlatego najczęściej odnosi się ten zwrot do pielęgnowania relacji międzyludzkich.

takane no hana

Kwiat na wierzchołku, czyli coś poza Twoim zasięgiem, najczęściej bardzo pożądanego i pięknego. Niestety nieosiągalnego bardziej niż były najlepszej przyjaciółki.

Wabi-Sabi

To taki styl życia, który skupia się na szukaniu piękna w niedoskonałościach życia i akceptowania ze spokojem naturalnego cyklu życia i śmierci. Pełno tęczy i pewnie trochę oszołomstwa, ale brzmi nieźle.

Koi No Yokan

To uczucie, gdy spotykasz kogoś po raz pierwszy i od razu wiesz, że się w sobie zakochacie. Masz świadomość, że przyszła miłość między Wami jest po prostu nieunikniona.


Jeśli macie jakieś fajne słowa do dorzucenia albo któreś z powyższych Wam się szczególnie podoba, wrzućcie w komentarzu. A co tam, niech raz tu będzie po japońsku!

  • Yugen – u mnie częste, zapamiętam ;)

  • Czasem lubię powiedzieć sobie pod nosem „kisama” tudzież pod czyimś adresem „baka yaro” albo zwykłe „baka”. za dużo Naruto ;)

    • Mam to samo! :D Naruto niszczy psychike :C

  • Kerowyn

    Hikikomori to nie tylko wycofanie z życia towarzyskiego,to wycofanie z życia w ogóle. To ktoś, kto w ogóle nie potrafi się odnaleźć w rzeczywistości. Można to porównać trochę do bardzo ciężkiej depresji. Żyje w totalnie zamkniętym świecie, nie pracuje, podtrzymuje tylko podstawowe funkcje życiowe,a i o tym trzeba mu często przypominać. Przeczytałam Twojego bloga od deski do deski i wydaje mi się, że to jest właśnie typ człowieka,którego Ty wyjątkowo nie lubisz. Chociaż oczywiście mogę się mylić. O Hikikomori opowiada jedna wydana w Polsce manga:welcome to nhk. W sposób może trochę przerysowany, ale jednak pokazuje,na czym polega zjawisko i dlaczego jest takim wielkim problemem współczesnej Japonii.

  • Język japoński jest super :D sama się go uczę, ale o ile łatwo mówić to gorzej z pisaniem. I ogólnie dażę jakiąś dziwną miłoscią japonskie słowa, az czasem uzywam ich w rozmowie z kims i ktos patrzy się na mnie jak na idotke :#

  • Czyli Ty tylko siedzisz przy kompie i masz wszystko w dupie? Ja zjem śniadanie i idę na słonko podziwiać świat przyrody, przy szumie fontanny i z książką w ręku :)

  • Yugen i Wabi-Sabi – bardzo mi się podoba :)

  • Fajny wpis i pojęcia, które warto zapamiętać.

  • Wanda Pawłowska

    takane no hana-
    od dzisiaj tak nazywam swojego crusha haha ^^

    choć jak poznałam go towarzyszyło mi raczej- Koi No Yokan

  • Cayenne

    Komorebi to ekstra pomysł ^^

  • Natalia wi

    Kawaii – jak coś jest kawaii to zawiera róż, brokat i jednorożce jednocześnie. :)

  • Martyna Rojek

    Mi utkwiło w pamięci rosyjskie słowo „pochemuchka”-ktoś, kto zadaje za dużo pytań. Brzmi uroczo i wolę siebie, natrętną gadułę, tak nazywać;)

  • Bokeh- efekt rozmytego tła na zdjęciu

  • A hikikomori to nie jest taki nolife?

    • Oj tam, zaraz tak brutalnie nolife. Hikikomori brzmi bardziej dostojnie i poetycko. :)

  • Japońskie słowa które warto znać? Hentai oczywiście :] Zawiera tęczę, ale czasem też robale, kazirodztwo, gigantyczne macki i koniecznie nauczycielki i uczennice.

    Btw. świetny wpis, zajarałam się. Ja jestem wabi-sabi, a od czasu do czasu hikikomori, ale tylko zimą:)

  • Margaret

    Ciekawym zwrotem jest „Yoroshiku onegaishimasu” – który można tłumaczyć jako „polecam się”, chociaż nie ma dokładnego tłumaczenia na polski. Jest bardzo często stosowany i oznacza w przybliżeniu prośbę o dobre wzajemne stosunki w przyszłości. :)

  • Senshi

    jest 20:31 i po raz pierwszy się uśmiechnąłem dzisiejszego pięknego dnia. Dzięki Tobie. Ma sens to co tu robisz.

    • Jest 20.34, zrobiłeś mi dzień. Bardzo Ci dziękuję za ten komentarz, dobrze to przeczytać!

Przeczytaj poprzedni wpis:
IMG_4979
Obrzućmy gównem wszystkich celebrytów!

Sami się prosili pchając się do mediów.

Zamknij