LUDZIE

5 typów wkurwiających ludzi

tłum


Są tacy ludzie, którzy wydają się być stworzeni tylko po to, żeby wkurwiać. Są jak brzęczący komar w pokoju gdy zasypiasz, jak jehowi dobijający się do Twoich drzwi podczas romantycznej kolacji.

1. Mówiący oczywistości

Przy tym są pewni, że odkrywają jakieś ukryte prawdy życiowe, że są jedynymi posiadaczami tej wiedzy, że są super wyjątkowi. Wstawiają na Fejsa piosenki-hity, które spodobają się każdemu, na wszystko przytakują i wylewa się z nich udawana inteligencja. Zawsze służą dobrą radą wyczytaną w Cosmopolitanie, a jeśli spytasz o ich zdanie to albo powtórzą czyjeś albo zmienią temat. Okropnie wkurwiają bezmyślnie podtrzymując rozmowę oczywistościami i przyjaźnią się z inwersją.

Przykładowy dialog:
– Wiesz, w ogóle nie mam czasu, powinnam chyba czytać mniej książek i zająć się robotą
– No dokładnie, jeśli chcesz mieć więcej czasu to zrób coś i przestań ciągle czytać książki

2. Głupio tajemniczy

To są ci, którzy mają sekrety i koniecznie chcą Cię tym zainteresować. No bo w końcu oni wiedzą więcej, potrzebujesz ich, bez nich tyyle Cię ominie! Jeśli nadal masz to w dupie – twierdzą, że wiedzą coś o Tobie, czego nie wiesz. Albo słyszeli, jak ktoś o Tobie coś mówił, albo widzieli Twoją mamę z innym mężczyzną, nieważne. Zrobią wszystko żeby Cię sobą zainteresować, nawet jeśli będą zmuszeni kłamać.

3. Wiedzą, co musisz

I co powinieneś czy powinnaś. Co mówić, z kim się zadawać, co jeść, w co się ubierać, dokąd chodzić i jak ćwiczyć. Generalnie: to ci, którzy twierdzą, że Twoje życie nie jest Twoje. Nie chcesz mieć tych ludzi w swoim życiu.

4. Zamknięci umysłowo

To są wszystkiego rodzaju oszołomy. W zasadzie są skrajnym rozwinięciem punktu trzeciego – ale ci zrobią wszystko, żeby Cię uratować, przeciągnąć na tę Lepszą Stronę Mocy. Nie dopuszczą do tego, byś myślał inaczej niż oni. Katoloszołom dopilnuje żebyś się z nim modlił, wegeoszołom będzie Ci wciskać pietruszkę aż rzucisz mięso a metalooszołom będzie Cię katował Rammesteinem aż poznasz wszystkie teksty piosenek. Jak zobaczysz któregoś z nich to radzę spierdalać w podskokach.

5. Ich smutek i oni

W tej kolejności. Ciężko jest żyć z kimś, kto nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa. Od kogo zawsze, cokolwiek by nie było, czy słońce czy deszcz, czy Dzień Dziecka czy Smoleńsk, zawsze usłyszysz jak jest źle i tragicznie. U nich oczywiście.

Przykładowy dialog:
– Wydrukowałam dwie ściągi, mam też dla Ciebie.
– Widzisz, mam ciężką sytuację w domu, ojciec mnie bije, chłopak mnie rzucił, ja nie mam siły, tnę sobie żyły, słucham Comy, mój kot dziś wyszedł z mojego pokoju bez pożegnalnego miauknięcia, boli mnie noga, potrzebuję miłości, jestem samotna, nie mam pieniędzy, mój brat mnie wyzwał, jestem nieszczęśliwa, dzięki za ściągę.

 

Oni są tak sprytnie porozstawiani po świecie, że nie da się ich uniknąć. Nie ma opcji, zawsze są gdzieś obok. Bo to nie jest tak, że tylko ja mam takiego pecha, Wy też ich spotykacie, prawda?

Ludzie są różni i czasem wielkim sukcesem jest to, że nikogo nie mordujemy.

  • Nie, nie tylko Ty ich spotykasz. Wszystkie te typy są mega wkurzające, ale ci co mówią mi oczywiste oczywistości doprowadzają mnie do białej gorączki!

    • Czy piszesz w ten sposób dlatego, iż jesteś zdenerwowana?

      • W sumie to nie wiem czy byłam wtedy zdenerwowana. Po prostu napisałam jakie typy osób mnie wkurzają najbardziej. W sumie nie wiem skąd to pytanie za bardzo.

  • Emilia Niemiec

    3 najgorsza wrrrrrrrr

  • An

    Zachowuję się jąk typ pierwszy, kiedy chcę, żeby ludzue się ode mnie odczepili, bo jestem zajęta lub źle się czuję. Niestety nie działa :(

    • Polecam wtedy: „odpierdolcie się”. Zwykle działa. :>

      • An

        No właśnie nie i to jest problem. Mam znajomych, którzy są czasem wybinie irytujący i będą drążyć temat :(

      • Natalia Turosz

        nie łatwiej z glana w ryj ?

        • An

          Nie mam glanów, chociaż przymierzam się do kupna. Ale i tak nie mam zamiaru nimi nikogo bić, bo mimo wszystko dobieram sobie znajomych tak, żeby ich lubić.
          Tak btw, zamierzasz zaspamować ten blog?

          • Natalia Turosz

            wiesz dla mnie nie jest to spam daje max. 2 kometarze do wątku. jakbym chciała zaspamić weszłabym spambotem… i chyba nie wiesz co to sarkazm ;) (patrz poprzedni komentarz) jesli myslisz ze wybieram znajomych tylko po to zebych ich lubic to sie zdziwisz-nie mam ich wielu bo metale sa zazwyczaj traktowani jak satanisci (tzn. ufo) mam pare znajomych o podobnych zainteresowaniach i mi to wytarczy

          • An

            No widzisz, ja też nie mam wielu znajomych. Rozumiem ironię, jeśli ty mojej nie rozumiesz, to trudno, nie chce mi się kłócić.

          • Natalia Turosz

            spoko nie rozumiemy się nawzajem :P

          • Aż przypomniały mi się moje zdjęcia w glanach, lol.

  • kurde, teraz mam zagadkę, czy nie jestem którymś z tych typów…

    • To w sumie dobrze, mam nadzieję, że nie tylko Ty. Napisałam ten tekst po to, żeby wkurwiający ludzie tu weszli i uświadomili sobie, że ich nienawidzę. I nie tylko ja.

      • Natalia Turosz

        wiesz chyba po to żeby nakarmić trolle i uświadomić ludziom że są gorsi (tak o cb chodzi) od nich… patrząc na twoje wpisy to się załamuję że takie księżniczki jeszcze istnieją…

  • Albin Pawłowski

    Haniu, nie przypominam sobie, żeby Świadkowie Jehowy kiedykolwiek przyszli do mnie w porze kolacji ;) Co do typów, to zgadzam się, ale jest ich chyba jeszcze więcej:
    – typ oślizły, taki węgorz (węgorz to dobra ryba, ale niekoniecznie człowiek) uśmiechają się, są milutcy, do rany przyłóż, ale wiesz, że gdyby mogli, to wbiliby Ci nóż w plecy. I zwykle nie mylisz się w tej ocenie.

    – zdrajcy, kłamcy i tchórze – niby trzymają z Tobą, jesteście zespołem, drużyną, ale gdy coś pójdzie nie tak, jest jakiś kłopot, konflikt, stają po drugiej stronie barykady i stają się najbardziej zaciekłymi wrogami,
    – chamy i prostaki (w skrócie – buraki) – wiadomo… niczego bardziej nie znoszę, niż zostać potraktowany po chamsku.

    • To są po prostu chuje. Pisałam o tych, którzy jakkolwiek próbują się maskować ze swoim debilizmem.
      Ale tak, Albin, masz rację. Te wszystkie typy ludzi są do odstrzału.

      • Marcin Wasilewski

        Lepiej być chujem niż pizdą,poza tym maipulatorzy osiągali największe sukcesy.Czy tego chcesz czy nie,łatwiej jest osiągnąć swój cel mając grupę posłusznych sługusów niż samemu.

  • Pierwsza grupa to ofiary poradników typu jak mówić, żeby nas słuchali, jak zjednać sobie ludzi i tak dalej. Wiesz, te dialogi w stylu:
    – Wiesz, jestem wściekła, bo wylali mnie z roboty
    – Aha, czyli jesteś zdenerwowana, bo straciłaś pracę?
    Zabić to za mało :)

    • Tak, z nimi mam największy problem, bo jak powiesz żeby się odpierdolili to duża szansa, że odpowiedzą:
      – ale czemu się tak denerwujesz? Naprawdę mam odejść?
      No wtedy to już tylko zajebać.

      • Oj nie, to jest zupełnie niezgodne z zasadami gry. Odpowiada się:
        – Aha, więc czujesz irytację, kiedy tak mówię i chcesz, żebym odszedł? :)

  • Izabela

    Dla mnie najbardziej wkurwiający typ to ten 1., który dodatkowo jest całkowicie przekonany, że ludzie nie posiadają lustra, ale jest na tyle uprzejmy i pomocny, że z przyjemnością nam uświadomi coś, z czego na pewno nie zdajemy sobie sprawy, np. nadwagę, trądzik, duży nos itp.

    • Dlatego jest punktem jeden, chyba jako pierwszy mi się nasunął. Błeh.

  • kolo

    zapomniałaś o 6 typie.

    • Nie będę dla Ciebie tworzyć kolejnego podpunktu.

      • kolo

        Typ szósty to pseudointeligenci tworzący blogi na których ciężko odnaleźć choć jeden naprawdę wartościowy tekst, będące kopalnią wiedzy na temat niczego, służące promowaniu rzeczy zupełnie bezwartościowych i to w zupełnie nieinnowacyjny sposób, pozbawione oryginalności i będące kalką czegoś, czego ludzie kiedyś słuchali i co było godne uwagi (choć już zapewne nie jest). Twój blog to wydmuszka. Żałośnie błaga o stanie się czymś większym i lepszym, ale autorka niestety jest powodem dla którego nie ma na to szans, bo w swoim narcyzmie, uważa, że stała się ekspertem w każdej kwestii, stara się mówić głosem innych i (co gorsza) za innych. Ludzie nie powinni zabierać się za rzeczy, których robić nie potrafią, a przynajmniej powinni wiedzieć, jak śpiewał Perfect, „kiedy ze sceny zejść” Ja, jak głos zdrowego rozsądku i dobrego smaku, mogę być typem 7.

  • Natalia Turosz

    4. typowa babcia z przystanku pytająca ,,chłopczyku czy ty jesteś satanistą? idź do kościoła natychmiast i zdejmij te trapery!” czyli to co usłyszałam wczoraj rano od jakiejś babci na przystanku… 5. emo nigdy nie zrozumiesz jeśli nie miałaś naprawdę okropnej sytuacji… no chyba że piszesz o typowej blacharze dla której tragedią zasługującą na pocięcie się jest rozładowanie jej nowiutkiego iphone… nie że coś ale jażdy może sobie wyodrębnić swój typ ludzi wkurwiających… mnie na przykład wkurwiają twoje opinie o ludziach które nie są prawdziwe…

  • Mshangap

    Zapomniałaś również o 7 typie, a mianowicie vlogerów/blogerów i innych ogerów, którzy wrzucają bezsensowne posty/wątki tylko po to, aby ktoś to czytał. Po cholerę roztrząsać to, kto kogo denerwuje? Skupcie się na tym, aby innym przyjemność sprawiać, sobie, na pracy, rodzinie, a nie na tym, że ktoś Was przyprawia o nerwy. ^^

    • Mshangao

      Mshangao*

  • nata coatam

    ja bym dodała 6 typ… takich jak ty o ego takim jak stąd do marsa

Przeczytaj poprzedni wpis:
niedziela4
Niedziela Nie Działam #6

Dzisiaj ostatnia niedziela naszego szarego listopada. Znaczy to, że zaraz grudzień. Skoro grudzień to zima, a skoro zima to niedługo...

Zamknij