LUDZIE

5 końców, jakie zapewnia kot

koteł2


Chcę mieć kota. Albo dwa. Ewentualnie siedemdziesiąt trzy. Wypisałam dlaczego jestem o tym tak przekonana i okazało się, że to m.in. przez pięć końców, jakie kot zapewnia. Koniec świata.

Całe życie spędziłam wśród zwierząt. Koty, psy, chomiki, króliki, jaszczurki… długo by wymieniać. Ale z nich wszystkich najbardziej intrygował mnie charakter tych pierwszych. Więc co wiąże się z posiadaniem kota?

1. Koniec samotności

Nie będzie już pustej połowy łóżka. Nie będzie samotnego siedzenia przed telewizorem. Nawet podczas przeglądania Instagramu siedząc na kiblu ktoś przyjdzie otrzeć Ci się o stopy. Nigdy więcej gadania do czterech ścian, bo kot Cię wysłucha. Chyba, że akurat będzie miał Cię w dupie.

2. Koniec przepracowania

Uczysz się piątą godzinę z kolei? Piszesz czwarty tekst na bloga? Od rana siedzisz nad jakimś projektem? Kot nie pozwoli Ci się przepracować. Przyjdzie i będzie wymagał głaskania, miłości i zabawy, żeby zapewnić Ci przerwę. Super! Chyba, że deadline zbliża się wielkimi krokami i nie masz czasu do stracenia, a kot krzyżuje Ci wszystkie plany.

3. Koniec z martwieniem się o lajki

Tego chyba nie muszę tłumaczyć. Wiadomo, że każdy je lubi lajkować. U mnie na Insta też się sprawdziło. Jedno dobre ujęcie kota i toniesz w powiadomieniach. Chyba, że akurat ma w dupie Twój obiektyw i pozowanie.

4. Koniec z bałaganem

Nieposkładane pranie? Rzucona na krzesło kurtka? Już nigdy więcej. No chyba, że lubisz wkładać na siebie ubrania całe w sierści.

5. Koniec z czuciem się u siebie

Już nie będziesz w tym mieszkaniu u siebie. Będziesz u kota. Jeśli usiądzie na Twojej kanapie to pójdziesz na fotel, jeśli zaśnie na poduszce to weźmiesz sobie drugą. Chyba, że akurat wszystkie inne zabrudzi, wtedy śpisz na płasko.

koteł

Tak patrzę na te punkty i od razu widać, że wszystko to zmierza do końca świata i wolności. Ale wiecie co? Najlepszy koniec jaki wiąże się z przygarnięciem kota to koniec nieposiadania kota.

  • Tam dom Twój gdzie kot Twój.
    Bez kota to nie robota.
    Kot = #najlepiej.

    Wiem coś o tym. Mam trzy. A może to one mają mnie.

    • Raczej to drugie! Ale nieźle im się udaje kamuflaż, skoro wciąż myślisz, że to Ty je masz. ;)

  • Punkt piąty – piękny. Parsknęłam mocno. Od dziś będę czuła się w domu jak u mojej Sziszy w gościnie.

    • Sorry za uświadomienie. Ale Szisza dzwoniła i mówiła, że wreszcie ktoś Ci to powiedział, bo jej się nawet nie chciało tłumaczyć.

  • Ola

    Czasem jak odczuwam brak kota (są trzy) i przynoszę sobie jednego żeby się pobawić, pomiziać itp. on(a) oczywiście ma mnie w tym momencie w dupie bo wiadomo, ze przyjdzie do mnie jak sama będzie miała ochotę. Mówię do niej z zaciśniętymi zębami: jesteś tu dla mojej przyjemności!!!. Och.. szybko mi udowadnia jak bardzo się mylę ;-)
    Kocham koty. Nasz nowy zjadacz serc.

  • Wolę jednak psy, ale obecnie nie posiadam.

  • Mój Kanibal nie daje się fotografować, nie lubi pływać w wannie, nie jeździ na deskorolce. Fajek też mi nie przynosi. A tak bardzo chciałam, żeby był, jak koty z internetów.
    I mnie nie kocha, chyba, że akurat mam szynkę albo mięso z puszki.

  • Oj tak, podpisuję się pod wszystkimi punktami. No może tylko dom jest dalej mój a nie koci, ale to pewnie na mało uzurpatorską naturę moich chłopaków. Dom bez kota to nie dom.

  • Uwielbiam koty- są urocze i nie rozumiem jak można ich nie kochać. Małe słodziaki.
    Od zawsze miałam jakiegoś w domu, czasem i po kilka się zdarzało. Mam cały folder ze zdjęciami w któych w moje koty śpią w dziwnych miejscach i pozycjach, Kocia Mamuśka ze mnie :)

  • Pingback: Blue Coaster33()

  • Pingback: watch movies online()

  • Pingback: tv online, online tv()

  • Ja mam 2 kotki i one dbają o to żebym się nie nudziła w dzień, a w nocy skacząc na mnie upewniają się czy żyję. Takie troskliwe są :)

  • Ania Mańkowa

    święte słowa :)

  • Asia

    „Najlepszy koniec jaki wiąże się z przygarnięciem kota to koniec nieposiadania kota.” <3

  • Nastya

    Bardzo fajny wpis ;) Kocham koty. Sama miałam 3, ale tylko przez wakacje, potem oddaliśmy je cioci. Bo mama się nie zgodziła na stałe :'( W przyszłości na pewno przygarnę kilka sierściuchów <3

Przeczytaj poprzedni wpis:
seks2
Kiedy pójść z facetem do łóżka?

Kiedy jest ten moment, kiedy już można się z nim przespać, a on nie uzna Cię za łatwą i będzie szanował?...

Zamknij