MOTYWACJA

3 kroki do bycia najlepszym

wygryw


Tak piszę o tym byciu najlepszym, że nie interesowało mnie nigdy nic pomiędzy i pytacie w mailach, jak to robię, jak się motywuję, planuję i co trzeba zrobić, żeby być najlepszym. Dzisiaj Wam powiem.

Są trzy proste kroki.

1. Zdecyduj się, w czym chcesz być najlepszy

Musisz ogarnąć, że nie da się być pierwszym we wszystkim. Albo robisz coś na maksa, albo piętnaście rzeczy na pół gwizdka. Mnie ta druga opcja nigdy nie kręciła, bo daje mniej satysfakcji. Jeśli wiesz, że jesteś w czymś tak super, że nie masz konkurencji to czujesz się lepiej niż wiedząc, że jesteś okej w pięciu dziedzinach.

Zapisz sobie na kartce dokładnie – dlaczego tego chcesz, jak bardzo Cię to jara i co będziesz czuć, gdy będziesz blisko celu. Schowaj tę kartkę, zaraz do niej wrócimy.

wygrana

2. Zacznij

Jak już wiesz co chcesz robić to wypadałoby zacząć. Nie czekaj z tym, bo im później zaczniesz, tym później dojdziesz na szczyt. Zacytuję fragment maila od czytelniczki, który ostatnio dostałam:

Jestem już na to za stara. Nie ma co zaczynać w ogóle trenować, a chciałabym. No ale nawet gdybym teraz poszła na tańce, to pierwszy złoty medal mogę wygrać w wieku trzydziestu lat. Dopiero jak będę miała trzy dychy!

Odpisałam jej tylko, że jeśli nie zacznie trenować to i tak za jakiś czas będzie mieć to trzydzieści lat. Tylko że bez medalu.

Więc zacznij. Po prostu zacznij, bo inaczej na pewno (powtarzam: na pewno) się nie uda. I dopisz do kartki datę, kiedy zaczynasz oraz jedno zdanie, które teraz opisuje to, co myślisz o tym, kiedy już osiągniesz sukces.

3. Nie przestawaj

Aż staniesz się najlepszy. Aż konkurencja zacznie się bać do Ciebie startować, a fanki będą rzucać w Twoją stronę stanikami (osobiście tego ostatniego się trochę obawiam, ale w sumie jak ładnymi to proszę bardzo). W ogóle to najtrudniejszy z tych kroków, ale też dlatego, że najwięcej jest w grze. Już możesz dużo stracić, ale też dużo zyskać.

Na pewno wiele razy zwątpisz, będziesz chciał się poddać i rzucić to wszystko w cholerę. I tu z pomocą przychodzi nasza kartka. Wyciągnij ją, przeczytaj jak Cię to jarało, jak myślałeś, że będziesz się czuć, gdy będziesz tak blisko celu i porównaj jak wygląda to z tym, co masz w sobie teraz. Popatrz na tę kartkę i uświadom sobie, że tego właśnie chcesz. Przecież będzie super tak być najlepszym!

Nie przestawaj. Aż nie będzie nikogo lepszego.

***

To co, w czym zamierzasz być najlepszy?

  • W sporcie, a konkretnie bieganiu, bo ostatnio zacząłem intensywnie trenować.

  • Lol, jestem stara/stary, bo za kilka lat będę miał/a 30… Pusty śmiech. Starość to stan umysłu.

    Wystarczy zresztą popatrzeć na Michała Szafrańskiego, ten to dopiero jest stary. Ma chyba ze, ja nie wiem, 40 lat! Ale jakoś mu to nie przeszkadza w niczym. Szczególnie w byciu najlepszym.

    • Hahah. Dla mnie 30 to teraz taki trochę wiek-otchłań, ale przyjaźnię się ze starszymi ludźmi i… damn, nie czuję tego problemu.

      • Wiek-otchłań? Proszę cię… ;)

        • Na razie tam nie sięgam po prostu. :D

          • Ok, więc po raz kolejny czuję się dziwnie, kiedy przyznaję, że dla mnie „wiek-otchłań” to jakaś… pięćdziesiątka. 30 lat to jak 20. Przynajmniej dla mnie :D

          • Nie o to chodzi. W sensie: ja się przyjaźnię z ludźmi, którzy mają ponad 30 lat. To nic, że już prawie umierają, wypadają im zęby i jak gdzieś idziemy, to ich balkonik piszczy i skrzypi. To nic. Lubimy się.
            Po prostu nie mogę sama siebie na teraz wyobrazić w tym wieku, no bo – well, została do tego czasu chwila i nie mogę nic planować. Więc to w tym sensie wiek-otchłań.

          • To proste – będziesz dokładnie taka sama jak teraz + trochę sukcesów + trochę porażek. Trzydziestka nie boli :)

      • 30 to otchłań? Starsi ludzie?
        Przecież ja patrzę i widzę!

  • An

    Ja już jestem najlepsza i tego się będę trzymać :D

  • W chorwackim! Niesamowicie kręci mnie ten język i jeszcze się go nauczę, już ja wszystkim pokażę, a co! :D :p

  • Jest takie fajne zdanie, to chyba chińskie przysłowie:
    Najlepszy czas na zasadzenie drzewa był 20 lat temu.

    Pierwszy raz przeczytałam je jakąś dekadę temu i za nic nie rozumiałam o co w nim chodzi. ;) Ale obecnie jest jednym z moich ulubionych.

  • Pingback: Zainwestuj w siebie, pójdź do psychologa - hania.es()

  • Pingback: W dupie mam Wasze zachwyty! - hania.es()

  • Caraa

    @lewana:disqus To przysłowie ma jeszcze drugą część ;)

    Najlepszy moment na posadzenie drzewa był 20 lat temu. Drugi najlepszy moment jest dzisiaj.

Przeczytaj poprzedni wpis:
studniowkaa
Court: sukienka na studniówkę

Już prawie luty. Czy czas studniówek dobiega końca? Na pewno nie na ustach maturzystek, które jeszcze wspominają swoje kreacje w...

Zamknij