LUDZIE

10 tekstów, które usłyszy każdy palacz

faja


Jeśli zdarza Wam się palić papierosy, nie jesteście w stanie uniknąć pewnych gadek.

Nie jestem codziennym palaczem, ale ze względu na to, że na imprezie najlepiej jest w palarni i czasem wychodzi się na papierosa ze względów towarzyskich – te teksty bardzo dobrze znam. Palący nie mają lekko, muszą wysłuchiwać silnych nawracaczy, tak jak wytatuowani i wegetarianie. No i faceci. Okej, jedziemy z dychą!

IMG_3307

1. Fuuu to śmierdzi!

Tu się zgadzam. No to jest fakt, śmierdzi. Ale co, ten kto to mówi myśli, że odkrywa Amerykę? Że tylko on o tym wie i musi się ze wszystkimi podzielić? Myślę, że palacze doskonale zdają sobie z tego sprawę.

2. Będziesz mieć raka

Po pierwsze – nie każdy palący ma raka. No i nie każdy niepalący go uniknie. Więc tak, jaranie znacząco zwiększa prawdopodobieństwo choroby, ale ten tekst jest sam w sobie głupi. I hej, znowu – palacze raczej wiedzą, co robią.

3. Po co Ci to?

A po co Ci alkohol? Ludzie lubią palić i ja to w sumie rozumiem. Zawsze można wyjść na przerwę w pracy „bo fajka”. Poza tym sam akt palenia jest fajny. 5 minut wolnego od wszystkiego innego brzmi dobrze. No i chyba odstresowuje. Więc…

4. Czym się tak stresujesz?

Życiem. A serio – tak, to udowodnione, na wkurwie lepiej się pali. Tylko że znowu: chodzi raczej o te pauzy w ciągu dnia. O kilka minut na dworze, powiew powietrza, spokój. Nie o stres sam w sobie, ale o fajny przerywnik nudy.

5. A nie lepiej wydać te pieniądze na co innego?

Możliwe, ale jeśli ktoś decyduje się na kupno paczki to znaczy, że chce ją mieć. No ludzie, zrozumcie. Tak bardzo potrzebujecie zaglądać innym do portfela?

fajka

6. Będziesz mieć zmarszczki

Hehe, bo Ty nie? Ale tak, po fajkach się wygląda gorzej. Trzeba będzie kupić dobre kosmetyki.

7. Nikt Cię nie będzie chciał pocałować

Nikt nie lubi się całować z popielniczką. Ale na szczęście wymyślono szczoteczki do zębów, także sytuacja opanowana. No i nie śmierdzi się cały czas tylko kilka minut po spaleniu.

8. Jak możesz palić skoro ćwiczysz?

Topowi sportowcy raczej nie palą, ale panie z fitnessu czy koledzy z siłowni często. I robią to w sumie normalnie, jak wszyscy. Mogą dokładnie tak samo. Jeśli im to nie przeszkadza to o co Tobie chodzi?

9. Jarasz, bo masz słabą psychikę

Gupotka. Można palić, bo lubi się wychodzić na dwór a to fajny pretekst. Albo dlatego, że komuś to smakuje. Albo ktoś może lubić ich wygląd w swoich dłoniach. Co to ma do słabej psychiki? Nic.

10. Umrzesz!

Uwaga, posłuchaj tego.

Ty też.

 

Dajcie znać pod spodem w komentarzach, jeśli coś pominęłam. A jak się zgadzacie to możecie kliknąć lajka pod spodem, będzie mi miło. No i ej, pamiętajcie Żabki, że jest taka zasada –

Palcie albo nie palcie, ale nie przeszkadzajcie sobie nawzajem.

Po prostu.

  • Zżółkną ci zęby, będziesz mieć smołę w płucach.

  • Jak dobrze, że nie palę. :D

  • Przyznam szczerze, że zdarza mi się czasem zapalić. Głównie na imprezach czy posiadówach ze znajomymi. Tam na szczęście nie słychać takich komentarzy :)

    • Mi też się zdarza na takich imprezach i to jest całkiem okej, ale czasem gdzieś czai się niepalący fajkowy-jehowy, który chce Cię nawrócić na Dobrą Drogę :D i wtedy moja blogerska dusza mówi „KODUJ DO POSTA!”. No i jest.

  • Cho na fajka ;>

  • Najbardziej rozbija mnie zawsze punkt 5. Nie szkoda Ci kasy? Albo gdybyś nie palił zobacz, ile byś zaoszczędził/a. Sam paliłem przez dłuższy czas, udało mi się rzucić, ale gdzie te całe pieniądze, skoro już nie kupuję papierosów? Otóż po rzuceniu zaczyna się wydawać na inne rzeczy i tak o, argument lega w gruzach :)

  • Wpisy odnośnie: 10 tekstów… 10 problemów… 10 sytuacji… – przeszły już w zapomnienie na większości blogów. Teraz jest moda na coś, co jest wartościowe, a owe wpisy nimi nie są – sorry.

    Jeśli chodzi o sam wpis: każdy u każdego widzi jakieś wady, a palenie jest jedną z takich wad. Jest wiele innych o których głośno się nie mówi, bo po co?

    • Hehe, Tomasz, rady od Ciebie cenniejsze od złota. Specjalnie dla Ciebie szykuję kolejną dziesiątkę na następny tydzień.

      Jeśli chodzi o sam wpis: nie wiem o co Ci chodzi. Że ma się mówić o innych, ma się mówić o paleniu, palenie jest wadą, o wadach się nie powinno mówić głośno czy po co to ktoś mówi? #fucklogic

    • Zwróć uwagę, że ona po miesiącu pisania ma – niech policzę – …26 razy więcej fanów na Facebooku niż Ty. Przestań wreszcie udawać eksperta od blogosfery i pouczać wszystkich wokół bo zwyczajnie nim nie jesteś.

      • Gdyby mnie ekspert (czyt. Opydo) polecał na swoim fan page, to też mógłbym powiedzieć, że mam dużo fanów. Mydlisz jej dupę za każdym razem, kiedy ktoś ma jakiś problem, a raczej wyraża własne zdanie?

        • Po pierwsze, to nie sądzę, żeby ktokolwiek rozsądny polecił cię gdziekolwiek, więc się nie dowiemy.

          • #pytaniedoeksperta; A skąd wiesz, że mnie nikt nie poleca lub nie poleci?

          • Bo pierwsze zdanie, które widzę po wejściu na twój blog to, cytuję:

            „Kiedy to dowiedziałem się, że otrzymałem zaproszenia na przed premierę filmu ‚Bogowie’, bardzo się ucieszyłem z tego faktu, ponieważ pamiętam jak głośno było o osiągnięciach Zbigniewa Religii, a ten film jest właśnie historią jego wybitnego osiągnięcia; w którym to główną rolę odgrywa Tomasz Kot.”

            Jak będziesz dalej pisał na takim poziomie to masz szansę co najwyżej na nagrodę w konkursie młodych talentów pisarskich. W przedszkolu. Nagrodę pocieszenia. Za udział.

        • btw, jak Cię ktoś poleci a jesteś słaby to raczej nie zostanie u Ciebie. No i lajka nie zostawi. Nie tak to działa.

  • No wreszcie ktoś w blogosferze, kto nie jest przeciwko palaczom. Masz u mnie plus. U palącego, ma się rozumieć.

    • A pal sobie ile chcesz!
      Wyznaję zasadę niewpierdalania się w czyjeś życie. Polecam każdemu.

      • To super, ale gdybyś to jeszcze napisała w sposób, nazwijmy to, mniej wyrazisty, byłoby podwójnie super. Poczytałem trochę Twojego bloga i powiem Ci, że mógłbym go polubić, gdyby nie ta wyrazistość. Myślę, że nie bardzo do Ciebie pasująca.

        Ale to tylko moje subiektywne zdanie.

        • Mi do mnie pasuje. :)

        • Nie chcę stawać w obronie Hani, bo sama na pewno potrafi nieźle dosrać, ale mus mi napisać w obronie blogerów: Że co? Dlaczego kurna bloger miałby być mniej wyrazisty? Powiem Ci Wkurzony, że tylko mało wyraziści ludzie boją się charyzmy innych. Zaś czytam na Twojej stronie, że nie lubisz osób potulnych wobec rzeczywistości.

          Ale to tylko moje subiektywne zdanie.

          • Ależ może, a nawet powinien być wyrazisty. Ale czy to musi oznaczać „wulgarny”? Wiem, że wielu ludziom, zwłaszcza młodym, podoba się taki język w blogach. Mnie nie, mnie on razi, zwłaszcza, gdy chodzi o blogerki – nic na to nie poradzę.

            Zapewne Hania potrafi, jak to określiłeś, „dosrać”, ale liczę na to, że nie będzie na mnie prezentowała tej umiejętności. Starałem się zresztą nie dawać po temu powodu.

          • zudit.pl

            Wkurzony, ale właśnie ta wyrazistość sprawia, że ludzie tu są. Ja lubię, jak inteligentne bluzgi lecą na blogach.

          • Misiaczki moje drogie, język tu będzie taki jaki jest, nawet jeśli kogoś razi. Mi tu jest dobrze, więc tak zostanie.

        • Napisałam coś dla Ciebie
          http://www.hania.es/przeklinanie/

          • Przeczytałem, dziękuję. Ja też coś napisałem, ale może jeszcze to zmienię wobec Twojego nowego wpisu. Jeszcze nie zostało to opublikowane. Pomyślę o tym. Ale tak na marginesie: czy gdybym Cię na ulicy zapytał o godzinę, to odpowiedziałabyś „Jest, kurwa, 13:15”? Chyba nie. A właśnie w ten sposób odpowiedziałaś mi na komentarz. Czy zatem w realu inaczej, a w Sieci inaczej?

          • Nie przeczytałeś chyba ostatniego akapitu tamtego tekstu. Nieładnie.

            I nigdzie Ci w ten sposób nie odpowiedziałam na komentarz ;)

          • Haniu – odpowiedziałaś mi słowami „Wyznaję zasadę niewpierdalania się w czyjeś życie”. A mogłaś słowami: […] niewtrącania się […]. I stąd ten ciąg dalszy…

          • To nie to samo. Nie ten sam poziom.
            Ja wyznaję niewpierdalanie się. Bo jak ktoś mi patrzy do talerza, na ręce czy to, co sobie dziaram na ręce i natarczywie próbuje mnie nawracać nie wiadomo dlaczego to się wpierdala w moje życie a nie wtrąca. To zbyt irytujące.

            I tak, tak powiedziałabym Ci też w realu. Ale na pytanie o godzinę nie odpowiadam w ten sposób. :)

          • No cóż – to jest Twój zakątek Internetu i masz święte prawo robić tu, co chcesz i jak chcesz. Ja to szanuję i akceptuję. Ale co do słownictwa nie dogadamy się – mamy na jego temat radykalnie różne poglądy. Może to kwestia różnicy międzypokoleniowej.

          • Zgadzam się. Kiedy mnie coś denerwuje to mnie denerwuje. A jak mnie wkurza to wkurza. Ale najgorzej jest, jak coś mnie wkurwia.

        • Guest

          Ja generalnie nie rozumiem, dlaczego niektórzy mają taki wielki problem z wulgaryzmami. Kiedyś dodawałem w sieci obrazki dotyczące poprawności językowej. Zwykle były okraszone jakąś kurewką, chujkiem, pizdeczką i też była masa niezadowolonych, którzy dziwili się, jak mogę mówić o poprawności, jednocześnie tak uwydatniając bluzgi. Jakby to miało, kurwa, jakiś związek ;)

        • Bartłomiej Sapko

          Wywaliło, więc wklejam jeszcze raz: Ja generalnie nie rozumiem, dlaczego niektórzy mają taki wielki problem z wulgaryzmami. Kiedyś dodawałem w sieci obrazki dotyczące poprawności językowej. Zwykle były okraszone jakąś kurewką, chujkiem, pizdeczką i też była masa niezadowolonych, którzy dziwili się, jak mogę mówić o poprawności, jednocześnie tak uwydatniając bluzgi. Jakby to miało, kurwa, jakiś związek ;)

          • Nawet jest o tym tekst już na tym blogu („Klnę jak dama”). ;)
            Przeklinanie jest okej!

  • Skąd ja to znam :D I jeszcze taki tekst, że za te pieniądze mogłabym mieć już samochód, dom itp. itd. a jak zapytasz czy Ty niepalący masz te rzeczy – to słyszysz „nie” :D

    • Właśnie. Gdzie jest moje audi? :(

      • No a gdzie moje audi R8? ;(

        • Agnieszka Piątkowska

          A moje Porsche? ;< Chociaż nie… Nie wypaliłam w życiu tyle, żeby moje niepalenie mogło zarobić na Porsche ;< I czar prysł…

      • Zależy jakie. Jeśli któreś z nowszych, szczególnie z silnikiem TSI/TFSI, to w warsztacie, tam, gdzie wszystkie. A Ty zapewne w banku, czekając na decyzję w sprawie kredytu koniecznego do zapłacenia za naprawę. Jeśli zaś 80 B3 lub 100/A6 C4, to najpewniej na Podlasiu.

  • cicho

    Może nie każdy, bo faceci raczej nie, ale TAKA ŁADNA, A PALI. To tylko brzydkim ludziom wolno?

  • Moja żona miała zajęcia na oddziale dziennym hospicjum, gdzie przychodzili między innymi pacjenci z rakiem spowodowanym fajkami. Im już nie zalecano rzucania, bo i tak w niczym bym to im nie pomogło, więc wychodzili sobie co jakiś czas na fajeczkę. Ich pięć minut przerwy. Ciekawe co sobie myśleli, bo dla mnie to trochę głupie wiedzieć, że umrzesz przez fajki, ale ciągle je palić…
    Piszesz, że to, że ktoś pali to jego świadomy wybór, ale tak nie jest. Rzucenie nie jest łatwe, więc w pewnym momencie to przestaje być wybór, a zaczyna się nałóg. Tak że wiesz.
    Kolejna sprawa to zapach. To jest problem :) I szczoteczka i pięć minut nie wystarczą. Dla osoby niepalącej, rozmowa z palaczem, po jego pięciominutowym odstresowywaniu się, jest równie przyjemna, co rozmowa z kimś, kto przed chwilą wciągnął na mieście kebaba z podwójnym czosnkowym. Wierz mi, przez cztery lata próbowałem ukrywać przed rodzicami, że palę i mydło i szczoteczka mi w tym nie pomagały. Jedyne co mnie kryło, to to, że oni też palili i gówno czuli.
    Ale spoko, ja tam się nie czepiam. Wasze zdrowie, Wasze płuca. Aha, czekaj, Wasze płuca, my ass. Taka historyjka: biegnę sobie z rana, bo lubię zacząć dzień z kopyta, a tu nagle muszę przebiec przez czyjąś zasłonę dymną, bo ktoś uznał, że przejście podziemne, to spoko miejsce, żeby pokazać wszystkim jak bardzo ma ich w dupie.
    Więc palenie, to jest dosyć kontrowersyjny temat, bo dotyka nie tylko palacza, ale też jego otoczenia. Tatuaże i jadłospis, to rzeczywiście Twoja sprawa. Mogą mi się podobać, lub nie, ale próbować Cię z nich nawracać na mojszą drogę jest głupie. Ale już smrodzenie innym wymaga pewnej empatii – trzeba smrodzić z umiarem i poszanowaniem tego, że ktoś może nie chcieć w smrodzie przebywać.
    Ale co racja, to racja, najlepsze imprezy zawsze były w palarni :D

    • Ej ja się z tym zupełnie zgadzam, palacze-buce to po prostu buce. Mówiłam o niebucach.
      A palenie przed nałogiem jest zwykłym wyborem – więc tak, od tego się zaczyna.

    • Magda

      Wiesz, bardzo często jest tak, że ludzie chorujący/umierający na raka dostają coś na zasadzie zakazu rzucenia palenia. Nie chodzi o to, że i tak umrzesz to właściwie sobie pal ile wlezie, tylko o to, że organizm jest na tyle przyzwyczajony, że tak nagła zmiana jak rzucenie palenia mogłaby zniszczyć człowieka jeszcze szybciej niż nowotwór.

  • eloo90

    Prywatnie musisz być torpedą, skoro nawet pisząc, strzelasz słowami ;-) Świetnie się bawię, czytając. Fenk ju ;-)

  • Ka

    Wczoraj:
    „Robiłem to co pani przez 44 lata”
    Udało się?
    „Wczoraj minęło pół roku”
    Super.

    To taki najnowszy. Co wnosi? I wkurza mnie, że gdybym była masywnym panem w kwiecie wieku czy coś w ten deseń, to nikt nigdy nie wtrąciłby swoich dwóch groszy do mojego sam-na-sam z papierosem.

  • Jest jedno ale – papierosy się testuje na psach. I to jest dla mnie większy argument niż aspekty zdrowotne czy finansowe, sorry.

    • Widziałam ostatnio fajki ze znaczkiem vegan i też się zaczęłam zastanawiać o co chodzi.
      W każdym razie: są wegańskie też! :O

      • akima

        A palisz tylko te wegańskie, czy zwykłe? Bo to lekka hipokryzja, mówić, że się kocha zwierzęta, a z drugiej strony tak je katować.

  • Jestem z tych co nie lubią ludzi palący, może to dlatego, że moi rodzice palili, palą i palić będą i generalnie mam z tym złe wspomnienia. Poza tym mieszkam w bloku, sąsiad z dołu wychyla łeb przez okno i pali papierosa za papierosem, wszystko leci w moje okna, w tej sytuacji dodałbym jeszcze tekst „FUUU ZGIŃ”.

    No ale to moje wewnętrzne odczucia, głosy, i nienawiść. Ja sam nie palę, głównie dlatego, że szkoda kasy i brzydko pachnie. Ale każdy robi to, na co ma ochotę i nikt nie może mu tego zabronić, co nie? Tak otwarcie to się raczej nikogo nie czepiam, ale w środku budzi się wewnętrzny skurwysyn urbanek.

    Ale wpis jak najbardziej życiowy 10/10 :D

    • Rozumiem, że ktoś może nie lubić palenia, ale wiesz „wszyscy palacze są głupi” to taki śmieszny absurd. W zasadzie to się tyczy wszystkiego – wege ludzi, tatuaży itd.

      • No tak, ale nie mówię o wszystkich, tylko o tych irytujących.

  • Magda

    najgorsze i najbardziej mnie irytujące: „taka ładna, a pali”. No kurde, serio?

    • No wiesz, nie waż się być ładna, jeśli palisz! ; )

  • Ola

    Jak byście zobaczyli płuca palacza w prosektorium, zmienilibyście zdanie :)

  • Pingback: BIORĘ DO BUZI, BO LUBIĘ | DREVDHEVD()

  • akima

    Jak dla mnie ważniejszym argumentem jest: „Jak możesz palić, skoro jesteś wegetarianką?” I to nie z powodu zdrowia, tylko tego, że papierosy są testowane w okrutny sposób na psach.

  • Robert Hover

    Chyba wolę jak ktoś pali przy mnie papierosa, niż głupa!

  • Agnieshka b

    słyszałam ostatnio jeden niezły: „damie palić nie wypada”

  • AJD

    Argument, że nie paląc można by uzbierać na fajny samochód. Fakt, paczka jest strasznie droga i sama używałam kiedyś tego tekstu, aż ktoś mnie zripostował pytając „To gdzie to twoje ferrari?”. Każdy z nas wydaje kasę na głupoty, czemu nie na papierosy?
    A jeśli chodzi o zapach, tu się nie zgodzę, uwielbiam dym papierosowy :D

  • Pingback: Starbucks, po co Ci moje imię? - hania.es()

  • Pingback: 10 rzeczy, które wydają Ci się prawdziwe - hania.es()

  • Pingback: My, balkonowi znajomi - hania.es()

  • Kuba Nowak

    Nie znoszę smrodu papierosów, ale jeżeli ktoś chce się truć, OK, jego sprawa. Ale żeby ulicą pełną ludzi iść z zapalonym papierosem, to trzeba być debilem.
    P.S. Fajnie piszesz, wczoraj zacząłem czytać. ;-)

  • Ela Chwirot

    Rozne sa te teksty, wszystkie jednakowo wyprowadzaja mnie z rownowagi. Najbardziej jednak najbardziej lubie miny moich niepalacych rowiesnikow (35+/-) ktorzy stwierdzaja „moglabys juz spokojnie naprawde niezle auto kupic” no tak jezdze gratem, fakt. Ja sie na to pytam „gdzie to twoje porsze stoi?” Bo przeciez skoro ja od 20 lat pale i nie mam, to oni pewnie maja nie? Uff naprawde nieznosze. Albo jeszcze „jak to po ciazy wrocilas do palenia? No wiesz?” tak cholera, tak samo jak po odmie wrocilam to palenia, nie Twoj zasrany interes mam czasami ochote odpowiedziec…

  • BanujMnieToNieZatrzyma

    Jest jeszcze 1 czyli zwykle ,,PRZESTAN!!!!”

  • Kamila

    Mi brakowałoby tego, ze nie mogę wyjść w ciągu dnia i się przewietrzyć. A tak poza tym, to do Polski docierają coraz lepsze papierosy (np. VaBanque), czysta krajanka tytoniowa, bez dużej części szkodliwych substancji. Niedługo się okaże że kawa jest bardziej szkodliwa niż fajki :)

    • Tomasz

      Co to za papierosy?

      • Kamila

        Nowe na rynku, dopiero od poprzedniego roku, ale jakościowo bija na głowę wszystkie papierosy w sklepach!

  • Jean Luc Koperwas

    Fakt. VaBanque są w porządku. Dobre fajki, lubię.

  • Jan Wozicki

    Jeszcze nie próbowałem Vabanque, gdzie kupujesz? To nowa marka chyba?

Przeczytaj poprzedni wpis:
maff
Czy Maffashion promuje anoreksję?

Pozostając w temacie, odpowiedzmy sobie dziś na powyższe pytanie. Julka pod każdym zdjęciem dostaje podobne zarzuty. Słusznie?

Zamknij