DZIECI LUDZIE

10 tekstów z Twojego dzieciństwa

dziecko zabawa


Jeśli w dzieciństwie więcej czasu spędziliście na trzepaku niż na Facebooku, znajdywaliście swoich znajomych na placu zabaw bez robienia strony wydarzenia i jedliście oranżadę paluchem z saszetki nie myśląc o kaloriach, na pewno pamiętacie te teksty.

Byliście kiedyś dziećmi? Pewnie tak. Ja dalej jestem. Wy statystycznie jesteście ode mnie starsi, więc dziś przypomnę Wam to, co słyszeliście regularnie naście lat temu.
Czytajcie póki mama nie woła na obiad. A kiedy będzie? Wiadomo, jak się ziemniaki ugotują.

1. jesteś u pani

Pierwsze groźby w naszym życiu wyglądały właśnie tak. To było takie łołoło, zaczyna się robić poważnie. Takie zaraz będzie ban dwudziestego wieku. Trochę było stresu, co?

2. – Spadaj!
– Sam się zbadaj!

Jedna z najlepszych ripost dzieciństwa. Czy to przetrwało, czy teraz dzieciaki odpowiadają po prostu „a weź spierdalaj” i jest po rozmowie?

3. Zatkało kakao?

Za każdym razem, kiedy to jednak racja była po Twojej stronie. Wyobraźcie sobie ten tekst teraz przy każdej kłótni w Internecie. Tylko nie chcę widzieć obrazków do memów.

dziecko zabawa2

4. Pobite gary!

Wystarczyło, że jeden lamus się źle ukrył albo Franka mama właśnie puściła z bloku po obiedzie. Wszystko od nowa? Okej, dobrze, że jest idealny sposób na zebranie ekipy.

5. ja się tak nie bawię

W sumie to jak czasem patrzyłam na sprawdziany w liceum to chciało mi się tak powiedzieć i wyjść. Dzieciństwo jest jednak prostsze.

6. zakochana para jacek i barbara

Lubiłam bawić się z chłopakami, więc często to słyszałam. Co z tego, że nie było żadnego Jacka, a mi do Barbary daleko? No nic. To po prostu takie dziecięce odpowiedniki Adama i Ewy.

7. wymieniamy się?

Nie ufam ludziom, którzy nie wymieniali się karteczkami. Albo żetonami. Pierwsze deale życia. Handel, gruby hajs i oszukiwanie jak w pokerze. Zawsze wolałam wymieniać się z młodszymi, bo nie kumali, że oddają mi najlepsze kolekcje za jakieś lamerskie zapchajdziury z segregatora.

8. panie pilocie dziura w samolocie

Żodyn nie przeleciał nad nami bez wykrzyczenia tego tekstu. Żodyn.

9. weź podaj

Gałę oczywiście! Albo karteczki w klasie. Właśnie, pamiętacie, że wtedy się pisało liściki na karteczkach zamiast smsów? Moja ulubiona, którą mam do dzisiaj to: „Chcesz ze mną chodzić? Zaznacz w kułko TAK NIE”. Romantyk.

10. nie w szczepionkę

Szturchnąć, popchnąć, zaczepić. Wszystko przechodziło, no ale ustalmy coś – są jakieś granice. Jedna z nich to szczepionki i każdy głupi to wiedział.

 

I jedenastka w bonusie, HaniaEs edition:

– Czytasz hanię es?
– Nie.
– Jesteś u pani!

A wiecie, podawanie dalej, szerowanie tego tekstu jest trochę jak rzucanie karteczkami w podstawówce (a rzućcie sobie). Wymienianie się żetonami przeistoczyło się w wymianę komentarzy na małych blogach.
W sumie, cały ten Internet to takie przedłużenie dzieciństwa, tylko teksty nam się pozmieniały.

  • jeszcze było „palec do budki!” :)

  • Zatkało kakao? kakao nie zatyka, bo nie ma patyka ;)

    Ja się tak nie bawię, masz więcej lajków ode mnie ;C

    Było też: Pierwsze słowo do dziennika, drugie słowo do śmietnika

    • Szkocki212

      „Dziennik się spalił, a śmietnik ocalił!”

      • kasia garnek

        „ze śmietnika się wyjmuje i do dziennika znów wpisuje” :P ja znam w ten sposób. ;p

    • o proszę. Tego nie znałem ;).

  • z ósemki śmiałam się pół godziny, serio! <3

    • *ale-fajnie-robić-komuś-pół-godziny-śmiechu* :D

  • „Daj się karnąć!” Jak ktoś miał składaka na osiedlu to od razu był lament, żeby dał się przejechać.

    • ale tylko dookoła bloku, bo rodzice nie pozwalają dawać

  • Ja najbardziej pamiętam stwierdzenie, że nie kopiemy „z czuba”, bo tak każdy potrafi.

  • Piotr

    Ja znam taką wersję:
    – Zatkało ruskie kakao?

    – Ruskie kakao nie zatyka, bo nie ma patyka!
    :)

  • Moje karteczki w spadku otrzymała siostra (jest dużo młodsza), ale teraz dzieci już rzadko się wymieniają. Więc zrobiła sobie z nich wycinanki (na szczęście brokatowe zostawiła, uff… :D)

    • Weronika Szymańska

      Śliskie i brokatowe to był największy wypas! Warte z 10 innych!

      • Wiadomo! I jeszcze z ulubionymi bajkami, aww.
        *wcale-nie-mam-dalej-segregatora-z tymi-w-kubusia-puchatka*
        *wcale*

      • kasia garnek

        Nawet takie w formie naklejek były. Warte co najmniej „parkę” albo z trzy duże. :P

  • 8 była jakiś czas temu wykorzystana przez kabaret Moralnego Niepokoju. Co do „ja się tak nie bawię” chyba muszę włączyć znowu do słownika, a co tam lepiej to niż coś ostrzejszego jak mi coś nie pasuje. ;)

  • „Daj jednego”
    Kiedy ktoś miał coś dobrego.

    „To moje śniadanie!”
    Odpowiedź tego kogoś, najczęściej w szkole. dzieci to jednak pazerne są :D

    • „Daj jednego” i cała łapa nurza się w chrupkach. Hate that.

  • Eh, jak fajnie sobie wrócić do tego bełkotu. Hmm… mi akurat do dziś wiele z tego zostało :P

  • Karteczki <3 awww…

  • I jeszcze: „Nie w szczepioooonkę!” :D

    • Ziom, przecież to jest numer 10 :D

      • Cholera… ziomie :D Wybacz. Późno chyba było i mózg nie ogarnął, a też chciałam być zabawna :D
        Ale za to jak mnie teraz rozśmieszyła moja błyskotliwość…

  • Ja jeszcze pamiętam „pierwsze słowo do dziennika drugie do śmietnika” :D jesu dzięki za ten tekst :D u mnie w domu dla beki, między siostrami, lubi sobie czasem sypnąć takimi tekstami z dzieciństwa :D

  • Pierwsze słowo do dziennika, drugie do śmietnika, śmietnik ocalał a dziennik się spala.
    Skąd nam się to brało w ogóle? ;D

    • Też się zastanawiam, przecież to taka abstrakcja, że bardziej być nie może. :D

  • ola

    Jeszcze u nas było „ile to 100+100? 200 – masz dziewczynę w mieście” . Co z tego, że w 90% tekst ten był w stronę dziewczyny?

  • U mnie były zbite gary :D Ojej uśmiałam się, wszystkie pamiętam :) Tylko nie w szczepionkę! :D

  • Moje ulubione – tylko nie w szczepionkę! :) I przy dzwonieniu na domofon: „Ty mówisz!”

  • Oskar Krekora

    ‚Daj jednego!’ i cała garść leciała z paczki. :D Albo ‚Słowo się odwraca i do właściciela wraca!’ jak się w przedszkolu wyywaliśmy.

  • U mnie w przedszkolu było tak:
    – Co?
    – Nico, ty stara donico.
    Najlepsza riposta w życiu :P

  • alice.kmi

    Gratuluję stylu pisania :)

  • emka

    A gdzie „daj się karnąć” w odniesieniu np. do jazdy na rowerze? :-)

  • Wanda Pawłowska

    akurat tekst dodałaś w moje urodziny <3 też wciąż czuję się jak dziecko

  • Wymienianie się karteczkami,szczególnie z Didla i Witch! Do dziś jeszcze gdzieś tam mam schowane pudełko z tymi bajerami i z tego co widziałam to niektóre koleżanki też tego jeszcze nie wywaliły :)
    A „ja się tak nie bawię” to chyba nieśmeirtelny tekst :D


  • I jeszcze:
    – Która godzina?
    – W pół do komina! :D

  • Pingback: Kto zajmował się PR-em szpinaku? - hania.es()

  • Pingback: Nie masz dystansu - hania.es()

  • Komentarz spóźniony o jakieś 10 miesięcy ale musiałem go napisać.
    Przyjemnie się czyta takie lekkie, pozytywne wpisy. Idealne na ponurą i deszczową pogodę.

    +100 do humoru :]

    • Jak dookoła shitstormy, polityka i inne wojny poglądowe, też czasem wolę usiąść i poczytać o pobitych garach. :)

  • BanujMnieToNieZatrzyma

    czy tylko ja NIE uzywalam jakies 90% z tego ? u mnie to bylo zazwyczaj ,,zamknij jape” i koniec :P

Przeczytaj poprzedni wpis:
plemnik
Co ma plemnik do wiatraka?

A konkretniej - co ma długość brody do długości penisa? Co ma długość stopy do długości penisa? Co ma długość...

Zamknij