LUDZIE

10 rzeczy, których nauczy Cię taniec

2014-04-24 22.20.21


Być może część z Was wie, że od dziecka jestem tancerką towarzyską. Uprawiałam taniec sportowy przez ponad połowę życia i nauczyłam się dzięki temu więcej, niż mogłoby się wydawać.

Pisałam już o 10 mitach na temat tańca towarzyskiego. Przeczytany? No to dzisiaj dziesięć rzeczy, których nauczy Cię taniec, zaczynamy!

1. Perfekcjonizmu

W Polsce taniec jest na bardzo wysokim poziomie. To nie piłka nożna, tutaj mamy coś do powiedzenia na Mistrzostwach Świata i idzie to wszystko w bardzo dobrym kierunku. Dlatego wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że konkurencja goni. Jeśli nie jesteś dobry i pracowity, szybko zginiesz i dużo nie zawojujesz w kategorii wyższej niż przedszkolna. Uczysz się spędzania godzin nad jedną figurą, kładzenia wielkiego nacisku na małe rzeczy i tępisz każdy błąd. Czysty perfekcjonizm.

382984_282301215146702_1836717800_n
2. Zdrowej rywalizacji

W sezonie co weekend jeździmy na turnieje by udowodnić, że od ostatniego starcia zrobiliśmy więcej niż konkurencja. Walczymy też ze znajomymi, przyjaciółmi, byłymi i obecnymi miłościami. Jeśli ktoś źle do tego podchodzi, środowisko szybko to weryfikuje. Łamanie komuś obcasów, cięcie sukienek, podstawianie nóg albo blokowanie kogoś na parkiecie? Wszystko od razu wychodzi i takich ludzi traktuje się jak pedofilów w więzieniu. Sranie do swojego gniazda nigdy nie kończy się dobrze i to tyczy się każdej dziedziny.

3. Pokory

To jest bardzo ważne i mega ukształtowało mój charakter. Wiem, brzmi jak puste słowo, ale dla mnie po tych nastu latach nabrało wielkiego znaczenia. Pomyśl – cały rok przygotowujesz się do mistrzostw, to Twój wielki cel, a w chwilach załamania jedyna motywacja – myśl o najważniejszych zawodach. I w końcu jedziesz. Gotowość, specjalne, szyte na miarę ubrania na próbę parkietu, nowiutkie buty. Emocje, stres, dajesz z siebie całe sto procent, robisz wszystko, żeby wyszło jak najlepiej, a tu BANG – turniej ustawiony, sorry, wyniki pofałszowane, nie będzie sprawiedliwości. I albo się wkurzysz i rzucisz to wszystko w cholerę, albo nauczysz się pokory. Więc się uczysz.

Za pierwszym razem płaczesz i przeklinasz cały czas, za dziesiątym zaciskasz zęby i po prostu idziesz na kolejny trening powtarzając sobie, że będziesz ćwiczyć aż sędziom będzie głupio nie dać Ci największej noty.

2014-04-10 09.59.474. Gry aktorskiej

Może i bolą nas mięśnie, ktoś nas walnie w twarz podczas tańca, wykręciła nam się kostka, mamy skurcz w szyi albo obcasy obtarły nas tak, że czujemy sączącą się po stopach krew? Nikogo to nie interesuje! Od wejścia do zejścia z parkietu mamy się uśmiechać i nie pokazywać po sobie bólu czy zmęczenia. A może pokłóciliśmy się i nasz partner wkurwia nas bardziej niż pryszcz na środku czoła przed randką? No cóż, jeśli tańczymy rumbę to niezależnie od naszych relacji, widz ma zobaczyć pożądanie, miłość i czułość.

5. Projektowania

Może nie zostaniesz drugim Armanim, ale trochę się naprojektujesz. Kobiety sukienki, faceci fraki, body. Zrozumiesz jakie kolory są parkietowe, jak powinno coś być skrojone, by zakryć Twoje wady, jak zachowują się podczas ruchu jakie materiały czy pióra i skąd je sprowadzać. Najprawdopodobniej też nauczysz się kleić kamienie (i naćpasz przy tym kilka razy). Okaże się, że w wolnych chwilach rysujesz kiecki i czytasz o praniu strusich piór. Bo kto by tam trenował!

10151407_528348800615560_220549236_n6. Cierpliwości

Wyobraź sobie lekcję z jednym z tanecznych mistrzów. Płacisz trzysta złotych za czterdzieści pięć minut i przez cały ten czas… ćwiczysz obrót w prawo. Podstawową figurę, której uczyli Cię na pierwszych zajęciach z walca dwanaście lat temu. Nie ma, że chcesz doskonalić wyskoki, piruety i szpagaty, o nie. Szybko nauczysz się cierpliwości, gdy będziesz setny raz stawiać te same trzy kroki w ciągu pół godziny, słyszeć tę samą uwagę i jeszcze płacić za to tyle kasy.

7. Organizacji czasu

Ta pasja pochłania bardzo dużo czasu. Przychodzenie na salę dwa razy w tygodniu nie wystarczy, by zawładnąć tanecznym światem. Poza treningami technicznymi trzeba pamiętać o siłowych, rozciągających i kondycyjnych, a do tego wyjazdy na turnieje co weekend! No i jeszcze partner – musicie zgrać grafiki, dopasować się, poumawiać z trenerami, zaplanować szkolenia i wyjazdy. Wszystko to uczy dobrze zarządzać czasem, planować każdy dzień i nie marnować ani chwili!

8. Sztuczek makijażu

Uwaga – nie dotyczy tylko kobiet! Będziecie mieli obcykane wszelkie formy sztucznej opalenizny, utrwalacze, podkłady, które przeżywają cały dzień zawodów i brokaty, które nie zostają na ubraniach po kilku otarciach. I nagle umiesz idealnie przyklejać nienaturalnie długie rzęsy i malować się tak, że Picasso by pozazdrościł. Oczywiście wiesz też jak konturować twarz, jakich kosmetyków używać, by nie spłynęły stróżkami razem z potem i jak z tym wszystkim nadal przypominać człowieka.

9. Odpowiedzialności

Za parę. Bo przecież tworzymy z partnerem dwuosobowy zespół i jego porażka jest naszą porażką, a mój błąd jest naszym błędem. Jasne, oboje musimy doskonalić swoją technikę. Tylko, że jeśli nie zrozumiemy, że każdy z nas jest w 50% odpowiedzialny za parę – nie będzie nam się dobrze tańczyć, a sukces okaże się dla nas dostępny tak, jak ładna dziewczyna dla rudego. Wcale.

10. Tańczyć

No, ewentualnie też.

1907304_771214779563434_3425096805934922173_n

 

Fot. FotoMrufka, emotionimage.pl, Studio PM

  • Jak patrze na Twoje wygiete plecy to az mi strzela w moich ;)

    Anyway chcialam powiedziec ze zawsze jak widze na zdjeciach czy filmie te doskonale i prezycyjnie wykonane figury to wyobrazam sobie te godziny wykanczajacych treningow „no matter what” i budzi to moj ogromny, ale to ogromny podziw.

    Kiedy czlowiek sam staje w obliczu dazenia do wlasnego mistrzowstwa tym bardziej dostrzega i proposuje je u innych :)

    • Yeah, dokładnie tak. Nasłuchałam się od przeróżnych ludzi „taniec? Przecież to nie sport!”, ale od różnych biegaczy/siatkarzy/kogokolwiek, kto wie co to znaczy trening i walka o mistrzostwo zawsze tylko propsy. :)

  • Podziwiam :) nie tylko dlatego, że sama zatrzymałam się na poziomie „nadal nie do końca rozumiem co to jest rytm i o co z nim chodzi”. No i punkt dziesiąty – xD

    • Hahah, miałam niedawno lekcję z takim chłopcem, który przez godzinę nie umiał policzyć rytmu piosenki. Żadnej! A tańczył od dwóch lat. Nie wiem, jak on to robił. :D

      • Pocieszające w sumie :D

  • amanda1990

    Taaa, pewnie chciałaś byc fit. A tu tarczyca i ch.j XD Z bycia slim nici xd kilogramy poszly sie je… „co se schudnę, to se zgrubnę” ~facebookowe przyslowie

  • Karola Pałgan

    Ja nie jestem towarzyska, ale za to orientalna ;) I faktycznie muszę przyznać, że polskie tancerki są rozpoznawalne na całym świecie.

  • Anna S-B

    Podziwiam Cię…za te 10 punktów! :D Plus piękne zdjęcia :)

    • Aww, dzięki! A zdjęcia to zasługa superfajnych tanecznych fotografów! : )

  • Ładno, ładno :)

  • Podziwiam i zachwycam się <3 Taniec <3

  • Kiedyś, kiedy byłem sto lat temu na pierwszej mojej diecie miałem w pakiecie zajęcia ruchowe (jak to nazwali) i wybrałem taniec. Instruktorka mi wtedy powiedziała, że jestem miękki w biodrach. Do tej pory nie wiem, czy powinienem się obrazić.
    Jesteś miszczem – może Ty mi wreszcie powiesz? ;)

    • Jeśli chodziło jej o to, że masz zbyt miękkie biodra, musiałeś wyglądać komicznie! :D

      • Słowa „zbyt” nie użyła :)
        Ech, wiedziałem, że nie ma się z czego cieszyć :)

  • Mnie w tancerzach/tancerkach zachwyca sposób chodzenia. Jest taki dostojny, sexowny, pozytywnie wyprostowany…bez miotły w tyłku:)

    • Taak, ja strasznie nie lubię jak ktoś brzydko/dziwnie chodzi, może właśnie też przez to, że od zawsze żyłam wśród tancerzy, którzy nie robią takich rzeczy. :)

  • Rzęsy <3
    Szkoda, że na co dzień nie można takich nosić :P

    • Co Ty, jak mrugasz to robisz wichurę i nikt nie chce z Tobą rozmawiać, bo za chwilę mu zimno przez ten wiatr! ;)

      • Trzeba znaleźć Eskimosa! :D

  • Zuzu

    Na ostatnim zdjęciu dostałam orgazmu gałek ocznych przez Twoją sukienkę. :D Genialna. <3

    • Yay, dzięki! :)

      • Dominika Skorupa

        ja tam wolę pierwszą. Ale ogólnie, to dobrze Ci to projektowanie szło:)

  • 100sukienek

    wow :) nie wiedziałam!

    • O, ale czego? :)

      • 100sukienek

        o tym, że tańczyłaś. :)

        • Lepiej się nie chwalić, bo potem ludzie boją się przy Tobie tańczyć, true story.

  • Lubię te Twoje teksty o tańcu. Aż żal dupę ściska, że dorastałam w małej mieścinie i nie miałam możliwości takiego rozwoju :)

    • Dzięki! Fakt, to trzeba mieć super warunki, pełno kasy, farta i jakiś tam talent.

  • Urodziłam się i wychowywałam w najbardziej tanecznym miescie w Polsce.
    Szczerze mówiąc nawet nie wyobrażałam sobie życia nie związanego z tańcem. Tego, że część wakacji nie musi być pochłonięta przez obozy w Iławie. Z pewnością te wszystkie lata nauczyły mnie pokory i dyscypliny. Mimo wszystko z tańca zaczęłam się cieszyć dopiero wtedy, gdy z niego zrezygnowałam i zaczęłam tańczyć tylko i wyłacznie dla siebie.

    • O, to ja nie, najbardziej się cieszyłam jak miałam wyniki.

    • Nati Tala

      Skoro mówisz o obozach w Iławie… Urodziłaś się w Elblągu? Czy się mylę? :D

  • Angelika

    Zazdroszczę Ci tej cudownej pasji Haniu. Ja mam drewniane nogi i tańczyć się chyba nigdy nie nauczę ;)

    • Z mojego doświadczenia wynika, że da się nauczyć każdego, kto ma jakiekolwiek poczucie rytmu. :)

      • No nie wiem. Ja mam naprawdę dobre (muszę mieć – to podstawowy wymóg stawiany basistom, a gram od 20 lat ;-) ) a już dwoje nauczycieli dało mi do zrozumienia, że to strata czasu dla nich i dla mnie. Było to dawno temu, na szczęście do tańca mnie nie ciągnie (nie lubię, czuję się jak kretyn), ale fakt pozostaje faktem – 2 profesjonalistów poległo w zderzeniu z moim beztalenciem ;-)

  • Pingback: Blue Coaster33()

  • Pingback: INCREASELEPTIN.COM()

  • Pingback: free movie downloads()

  • Pingback: watch tv show episodes()

  • Kiedyś trenowałam modern jazz i lyrical jazz, dało mi to wiele jeśli chodzi o rozwój poszczególnych cech osobowości, dobrze też wpłynęło to na moje ciało – dziś jestem o wiele mniej podatna na kontuzje niż kiedyś. Ponadto dzięki treningom wyszłam z dołka, więc uważam że to był także świetny sposób na rozwój emocjonalny.

  • Maja Kaczor

    Witaj Haniu! Twoje grono czytelników sie powiększa, a czytelników masz przeróżnych ze względu na mnogość tematów przez Ciebie podejmowanych. O tańcu w Polsce warto uświadamiać i informować ludzi, chętnie poznalibyśmy Twoja historie z tańcem. Jak do tego podchodziłas, przez jak długo było to pasja?(lub nie) czy absorbowalo to duzo twojego czasu i jeżeli tak dlaczego Temu go poswiecalas. Wiec jesli miałabyś ochote i czas wpleść do posta cos o swojej przygodzie z tańcem, bede czytelniczka a zarazem tancerka gorąco czekająca na taki wpis! Pozdrawiam!;)

Przeczytaj poprzedni wpis:
smierc
Tylko debile chcą się zabić

Jestem pewna, że słyszeliście już o katastrofie lotniczej Germanwings. I o tej kobiecie, która rzuciła się na kierowcę w Polskim...

Zamknij