LUDZIE WYOBRAŹNIA ZDROWIE

10 prawd naukowych dla odchudzających się

dieta1


Gdy potrzebujecie uzasadnienia naukowego dla swoich wybryków – wchodzę ja, cała na biało.

Byliście kiedyś na diecie, co? Zawaliliście ją kiedyś po całości, co? Dzisiaj Was pocieszę.

1.

Jeśli coś zjesz i nikt tego nie widział, to kalorie są niewidoczne. Nie liczą się.

2.

Jeśli jesz z innymi to liczą się tylko te kalorie, których zjesz więcej niż pozostali.

3.

Jeśli będziesz karmić swoją rodzinę i przyjaciół na tyle efektywnie że przytyją, to będziesz wyglądać przy nich chudziej.

4.

Jeśli jesz coś na dworze to kalorie się nie liczą, bo porywa je wiatr.

5.

Jeśli tabliczkę czekolady popijesz colą light to występuje tak zwany konflikt kaloryczny i traci ona większość swoich pierwotnych kalorii.

6.

Kalorie z jedzenia przed komputerem się nie liczą, bo wszystkie spadają na klawiaturę.

7.

Dania z lodówki są bezkaloryczne. Wiadomo przecież, że w lodówce jest zimno, a kaloria to jednostka ciepła.

8.

Kalorie z żywności leczniczej się nie liczą.
Na przykład: czekolada na depresję, czerwone wino na serce.

9.

Jeśli spożywasz dania na ciepło – poczekaj kilka minut aż kalorie z nich wyparują.

10.

Jeśli jesz coś jak jest jasno to kalorie się nie liczą, bo umierają oślepione przez światło.

 

Od razu lepiej z tą wiedzą, co? Powodzenia na diecie, Żabki. A co do tych prawd – jak coś to nie u mnie to czytaliście. Umywam ręce od wszelkiej odpowiedzialności. To naukowcy. Z Ameryki oczywiście. ;)

Zobaczcie też court o ćwiczeniach czyli rozmowę przez telefon, którą podsłuchałam. Może się okazać, że w ogóle nie umiecie w sport. Albo w życie.

  • Hahahaha :D kilka mi się kiedyś obiło o uszy :D no tak, tylko to chyba działa wybiórczo :D musi tak mieć moja siostra :P

  • Fenks! Zmieniło się teraz moje postrzeganie samego odchudzania. Pora porządnie wziąć się do roboty i będę jadł tylko na dworze. Może uda się zrzucić parę kilo przed Świętami ;)

  • Jeśli nie zrobisz zdjęcia jedzenia, to tak jakbyś nie zjadła. Więc i kalorie wtedy się nie liczą.

    • Kurde. Inaczej, po blogersku: jak robisz zdjęcie to aparat zjada kalorie za Ciebie.

  • Props wieczny i nieśmiertelny za całą na biało.

  • zmd

    Ty to jesteś popłynięta pozytywnie, poprawiłem sobie humor na wieczór :)

  • Gość

    A jak jest ciemno, to ich nie widać, więc też się nie liczą, prawda? :)

    • Agnieszka Piątkowska

      Jak jest ciemno to one nie widzą i nie trafiają do Twojego organizmu

      • Nie widzą gdzie iść! Tak właśnie jest. :D

        • Gorzej, jeśli jest ciemno jak w du… Wtedy wystraszone brakiem światła kalorie przestają sę ruszać i pozostają w wiadomym miejscu :D

  • Pingback: Na śniadanie. | piwnooka()

  • Prawda jest względna ;D Jeżeli rzeczywiście chcemy się odchudzić, poradzimy sobie.

  • Dzisiaj. Byłam. U. Dietetyczki.
    DZIĘKI :D

    • Dietetyczki są super, ale ja mojej nie mówię o tych wszystkich prawdach. Nie będę jej szokować tymi informacjami z Ameryki, pojawią się w polskich książkach dopiero za kilka lat. Wiadomo.

  • I teraz moge jeśc wszystko zawsze i wszędzie i nie przytyję. Dzięki Haniu!
    I pamiętaj, że kalorie z rzeczy kupionych w sklepie zdążą uciec podczas niesienia zakupów do domu ;)

  • A

    Witam,
    to mój 3 komentarz tutaj. Na bloga trafiłam dzięki ( o ile dobrze pamiętam) Bezużytecznej, w której bardzo źle blog został przedstawiony, więc postanowiłam sprawdzić jak jest naprawdę….Powiem szczerze, ze dawno się tak nie uśmiałam czytyajac czyjeś wypociny:) Jesteś niesamowita, masz bardzo ciekawe poglądy, i najważniejsze nie boisz się o tym pisać, co bardzo się chwali:) Wracając do tematu o dietach, gdzieś czytałam, że od czekolady się nie tyje, ponieważ: Czekolada powstaje z ziaren kakaowca, a kakaowiec to roślina, więc czekolada jest sałatką:D
    Pozdrawiam,
    A

    • Czyjeś wypociny. Ehh… no cóż, rozgość się.

      • A

        Przepraszam, masz rację, źle to ujęłam:) „Czyjeś przemyślenia” powinnam napisać :)
        Pozdrawiam,
        A

  • Ewelina

    Od razu mi lepiej!

  • „Jeśli jesz z innymi to liczą się tylko te kalorie, których zjesz więcej niż pozostali.” – to o mnie :D

Przeczytaj poprzedni wpis:
nnd5
Niedziela Nie Działam #5

Yawwnnnn... niedziela. No więc mam dla Was coś do czytania.

Zamknij