LUDZIE PSYCHOLOGIA

10 najgorszych rad na świecie

kobieta las


Co mówić załamanym ludziom, aby wszystko pogorszyć?

Jeśli spotkaliście kiedyś kogoś, kto miał naprawdę (powtarzam: naprawdę) przejebany okres w życiu, chorował na depresję albo przeżywał inne załamania nerwowe i rzuciliście mu jedną z tych rad, to wiedzcie, że zrobiliście zło. No przecież to nie miało prawa pomóc.

1. Inni mają gorzej

Owszem, dzieci z Afryki nie mają co jeść, sieroty nie mogą zadzwonić do mamy, a żule muszą spać na dworcach. A to na pewno pociesza każdego, kto aktualnie jest przekonany, że życie nie ma sensu!

2. Myśl pozytywnie

Chuj tam z tym, że ten ktoś całymi dniami leży na łóżku, wpatruje się w sufit, a do uszu wpadają mu łzy. Powiedz, że niedługo zakwitną kwiatki i od razu zacznie się cieszyć. No przecież!

depre

3. Dorośnij

Bo skoro masz już tyle lat, to musisz być wesoły. Odpowiednio się zachowuj jak na swój wiek! I w ogóle to się nie maż. (Ja pierdolę, najgorsze zdanie świata. Mażcie się ile tylko Wam się podoba, macie moje pozwolenie.)

4. Chodakowską porób

Bo jej fanki są przecież takie szczęśliwe. W ogóle to „Wujek Zdzisiek też miał tę całą depresję, ale trochę pobiegał i mu przeszło”. Może nie masz siły zrobić sobie herbaty, ale poćwicz, od razu Ci przejdzie, wiadomo.

5. Popatrz na prawdziwe problemy

Idź na OIOM, posłuchaj wiadomości albo pooglądaj Trudne sprawy. Widzisz, to są prawdziwe problemy! A Tobie co jest, cholera, smutno?!

6. Nie wymyślaj

Kiedyś nie było tych wszystkich dysleksji, depresji czy weganów i wszystko było dobrze! Najwyżej ojciec manto spuścił i spokój był, a nie to co teraz, jakieś kombinowanie.

7. Wyjdź do ludzi

Już przestań jęczeć, że chcesz się zabić i wyjdź na jakąś imprezę, gdzieś do ludzi. Jeśli nie masz ochoty i aktualnie pragniesz powybijać każdą istotę na tej planecie, to na pewno będzie jeszcze fajniej. Na pewno.

8. To z nudów

W dupie Ci się już poprzewracało, popracuj więcej, to miną Ci te całe depresje. To na pewno Twoja wina, jesteś leniem to masz za swoje.

9. Ciesz się z tego, co masz

Jeśli komuś wali się cały świat, to doskonały moment by przypomnieć mu, że teraz musi się cieszyć z tego, że ma dach nad głową i kaszę jęczmienną w szafce. Zawsze coś!

10. Weź się w garść

Proste.

  • Albo to słynne „wszystko będzie dobrze”. Nie no, pewnie, że będzie – kiedyś w końcu musi. Ale to tak oklepany tekst, że po jego usłyszeniu można popaść w furię.

  • Najbardziej mi się 4. spodobało – jakoś nigdy tego nie słyszałam :D Ja jeszcze słyszałam – rzucone do nastolatki w ewidentnej depresji jako GROŹBA – „jak się nie pozbierasz, to pójdziesz do psychiatry!!!”. Równie dobrze można by grozić osobie ze złamaną nogą, że jak natychmiast nie przebiegnie maratonu, to mu nałożą GIPS .

    • Serio? Geez, gdzie ci ludzie zostawiają mózgi…

  • Psikus

    No tak wszystko sie zgadza. U mnie doszło to ze swój najgorszy okres w życiu, prawdziwe załamanie przechodziłam w okresie letnim.

    Wiec doszło do tego: jak można miec zły humor w taka pogodę? Przecież jest tak pięknie! Wyjdź na dwór!

    Ja pierdole serio? Co pogoda ma do rzeczy? Przecież załamuje nas to co sie dzieje a nie warunki atmosferyczne.

  • Ja nigdy nie słyszałam 5, i nienawidzę jak ktoś mi jeszcze mówi ‚uśmiechnij się przecież świat jest piękny’, bo przecież głodujące dzieci z afryki są wspaniałe, ludzie bezdomni też, a wojny są śliczne.

  • Cholera … sam ostatnio udzieliłem znajomemu rady nr 1 ;) zjechał mnie z błotem. Przyznałem mu racę. Jednak czasami, naprawdę trudno zebrać myśli i sensownie pocieszyć – tak z marszu ;)

    • I tak spoko, że przyznałeś mu rację. :) Mylenie się jest okej, ale bycie głupim i upartym, to jest już słabe.

  • Magda

    Ale co mowić?

    • O to samo, chciałam zapytać…

      • Bożo Wporzo

        Najlepiej nic, przytulić, objąć, postawić loda lub czekoladę chociaż. Ale nic nie mówić chyba że mamy faktycznie dobrą radę.

        • Jezu, czekoladę przyjmuję będąc w każdym stanie. <3

  • Kamil

    Soo true. Kilka usłyszałem od znajomych, kilka od matki jak chciałem iść do psychiatry. Ogólnie zaliczyłem wszystkie teksty chyba, a z depresji wyjść musiałem sam.

    • Szczerze? Wydaje mi się, że z depresji przede wszystkim wychodzi się samemu. To jest bardzo samotna choroba.

  • Izabela Borowska

    Albo jeszcze „Ty nie wiesz co to problem.”, równie genialne…
    Myślę, że dobrze by było powiedzieć coś w stylu „Nie ważne jak będzie źle, pamiętaj, że możesz na mnie liczyć/masz moje wsparcie…”. Z własnego doświadczenia wiem, że trochę podnosi ludzi na duchu.

  • Hania Lewandowska

    Mnie osobiście najbardziej denerwuje: „To nic. Ja to dopiero mam problem.”

    • dokładnie! wtedy ma się ochotę rozszarpać taką osobę, bo przecież każdy ma problem dostosowany do siebie.

  • Anna Smol

    Bardzo na czasie, bo 15 minut po tym jak dwa dni temu do Ciebie pisałam miałam kolizję samochodową i troche pogniotłam auto. Też mi było smutno i szukałam pocieszenia :) Dobrze, że nie usłyszałam niczego z powyższych.

  • Brzeska

    No przecież. Masz być piękny, młody i radosny. Problemów nie ma. Nikt nie przyzna się, że coś nie jest tak jak powinno, bo przecież pogoń biznesowa to podstawa. Reszta to przecież nie ważne zamartwianie sie

  • Dobre punkty. Szczerze nie lubię pocieszania, sama też nie jestem w tym dobra, zamiast tego wolę wspólnie wymyślić rozwiązanie problemu. Są w życiu lepsze i gorsze momenty, standard i nie ma nic złego w tym, że człowiek czasami czuje się jakby go ciężarówka rozjechała.

  • holy outlaw

    mówienie komuś, żeby się nie martwił, bo inni mają gorzej to trochę tak, jakby zabronić komuś bycia wesołym, bo inni cieszą się bardziej. sama męczę się z epizodami depresyjnymi od wielu lat i od własnej rodzicielki usłyszałam już chyba wszystkie wymienione tu „rady”. uwaga – nie pomogło ani trochę.

  • Kuba Stypułkowski

    „Weź się w garść”.

    Ktoś kiedyś przyrównał to do „załóż kask na lewą stronę”. Logiczne, pomocne i proste zarazem!

  • Inni mają gorzej, nie wymyślaj i wyjdź do ludzi to już niemalże klasyka. xD

  • Mnie rozwala „będziesz miała problemy dorosłych ludzi to dopiero zobaczysz”. To nic, że mam 23 lata, przecież problemy dorosłych ludzi mnie nie dotyczą. :D

  • Martyna Rojek

    Tylko chyba zwykle jak ludzie to mówią, to nie mają złych intencji (no może poza „nie wymyślaj”, bo to jest ewidentnie złośliwe). Trudno jest znaleźć odpowiednie słowa, żeby podnieść kogoś na duchu, to mówi się chociaż to.

    • No tak, tylko że wiesz, nie wymyśliłam tego, psychologowie się zgadzają, że to najbardziej krzywdzące i złe rzeczy, jakie ludzie mówią. Podnieść na duchu to można zapewniając, że jak coś to się jest i można na Ciebie liczyć, a nie każąc komuś się ogarnąć.

      • Martyna Rojek

        Pewnie racja w większości przypadków, zastanawiam się jeszcze tylko, czy to też nie jest sprawa indywidualna. Tzn, może na niektórych ludzi lepiej działa mocne potrząśniecie, a nie głaskanie i przytulanie. Szczególnie na tych, którzy mają depresję np z powodu przebytego wypadku i stają się niepełnosprawni- żeby postawić ich do pionu, trzeba raczej być stanowczym i mówić, żeby się ogarnęli, bo w końcu muszą. Tak przynajmniej słyszałam.

        • Serio, nie bawmy się w psychologów i nie decydujmy co trzeba zrobić, by pomóc choremu. To wiedzą fachowcy, a eksperymentowanie na czyimś zdrowiu ot tak, „bo tak słyszeliśmy” nie jest spoko. Poza tym depresja to nie jest jakieś tam „jestem smutny”, tylko trochę bardziej poważna sprawa.

          W dniu 27 lipca 2015 14:42 użytkownik Disqus napisał:

          • Tylko czy oni w ogóle mówią to po to żeby komuś pomóc? Bo moim zdaniem to są po prostu egoiści, którzy mają to gdzieś lub nie wiedzą co powiedzieć, ale chcą szybko odzyskać swoich wyluzowanych, uśmiechniętych znajomych, którzy nie przynudzają o jakichś swoich zmyślonych problemach.

  • Swego czasu często słyszał radę : idź na spacer, może jak się przewietrzysz to ci przejdzie <3

  • Ojajebę… od samego czytania tych rad dostałam ciśnienia, a przecież nic mi nie jest, nie jestem nawet smutna :D

  • wszystkie słyszałam. i jak dla mnie jedynie chodakowska ma jakiś tam sens. tzn. nie pomoże na problem, ale pomoże na tyłek. a lepiej mieć problem i jędrny tyłek niż problem i galaretę na pośladkach.

  • Pingback: Możesz sobie nie radzić - hania.es()

  • Klaudia Duda Augustowska

    „zerwaliście? a byliście taką uroczą parą” -.-

  • WanilyP

    gdyby nie to że takie teksty to moja rzeczywistość pewnie bym się śmiała ;)

Przeczytaj poprzedni wpis:
iphone appka
Tinder w podróży

Wszyscy tam byliśmy.

Zamknij